Popularne posty

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

niedziela, 27 lipca 2014
Autor: Witold Dzielski
Tytuł: Hum Ha Ostatni
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 319











Młody Hum mieszkający we wsi Przesieka jest uczniem demonologa Pawkoty. Ten z kolei jest już w podeszłym wieku. Pewnego dnia stary mistrz wyjawia Humowi, że jest demonem. Hum nie może w to uwierzyć, dopóki ten się w niego nie zmienił ja jego oczach. Hum dowiaduje się o swoich niezwykłych mocach, a mistrz po pierwszym przesileniu go opuszcza. Daje mu kilka rad, księgę i wysyła go do Hoł - łan - Hoł. Ma się strzec i nie mówić nikomu, że widział w Pawkocie demona. Hum zaczyna studiować księgę. Początkowo nic nie rozumie, ale w miarę zapatrywania się w nią znaki układają mu się w logiczną całość. Jest to "Demonologia w praktyce. Podstawy. Mistrz Ojt a Flar, teksty zebrane".
Hum musi uciekać ze swojej wsi, w której dochodzi do wojny domowej między ludźmi a elfami. Po drodze spotyka holemskich kupców zmierzających do stolicy Hołdacji - Hoł - łan - Hoł.

Robhur Kufer jest wysoko sytuowanym krasnoludem, który wśród marszałków królestwa Hurmy stworzył gildię dyplomatyczo - szpiegowską, która reprezentowała interesy marszałkostwa w królestwie i poza nim. Instytucja ta nazywała się Szpicą. Kufer był wpływowym dostojnikiem królestwa. Z jego zdaniem liczył się król Brezopronobiusz III.

Sytuacja królestwa Hurmy była stabilna, jego granic broniło wojsko a mieszkańcy królestwa wraz ze swoimi sąsiadami żyli w zgodzie. Sytuacja uległa zmianie, gdy informacja o szykującej się wojnie domowej dotarła do Szpicy. Magiczka Szpicy Yupstyna Bargod i rektor Mechanerii Marcus Rootling i szpieg Szpicy Pudziach Trowski pod przebraniem kupców udają się do stolicy, gdzie ma właśnie dojść do rozlewu krwi między ludźmi a elfami. Po drodze dołącza do nich Hum. Jak skończy się ta historia? Jak potoczą się losy Huma, Yupstyny, Marcusa i Pudziacha? Czy los połączy ze sobą ich ścieżki? Kto skłócił ze sobą ludzi i elfy? Czy Hum ze swoimi mocami zdoła obronić mieszkańców przed przeciwnikiem? Co będzie dalej z Pawkotą i czy Hum będzie wiódł spokojne życie w Czarnej Puszczy tak jak przed wybuchem wojny?

"Hum`Ha Ostatni" jest przygodową powieścią nie bez przyczyny porównywaną z przygodami Harry`ego Pottera. Magia przeplata się tu ze światem realnym i jak to bywa, nie zawsze jest ona wykorzystywana w dobrym celu. Akcja książki przebiega dwutorowo. Pierwszym wątkiem jest rozwój Huma jako młodego maga, drugi wątek to międzypaństwowa intryga polityczna.

Osobiście zaczynam się przekonywać do tego typu książek jak ta Witolda Dzielskiego. Okazuje się, że polscy pisarze też potrafią napisać dobrą książkę fantasy na miarę Harry`ego Pottera. W świecie wymyślonym przez autora żyją ludzie, elfy, gnomy, krasnoludy, lodowi magowie. Występuje także miłosny wątek, dialogi są nasycone humorem. Akcja trzyma cały czas w napięciu, więc czego chcieć więcej?
Książkę polecam wszystkim bez względu na wiek, gusta literackie. Tę książkę naprawdę warto przeczytać. Myślę, że jeżeli ja (do tej pory niespecjalnie przekonany to fantasy) zmieniłem zdanie, odnośnie czarów, krasnoludów itp. to Ty też się nie zawiedziesz. Do tej książki można wracać.


Ocena: 9/10
Hum’Ha Ostatni [Witold Dzielski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję














niedziela, 6 lipca 2014
Autor: Artur Cieślar
Tytuł: Kobieta metamuzyczna
Wydawnictwo: Barbelo
Liczba stron: 224












W tej książce zapoznamy się z kobietami znanymi, dla których muzyka odgrywa ważną rolę w życiu. Ta wyjątkowa lektura składa się z 12 wywiadów, które autor przeprowadza z Grażyną Auguścik, Anią Dąbrowską, Urszulą Dudziak, Katarzyną Groniec, Krystyną Jandą, Grażyną Łobaszewską, Katarzyną Nosowską, Sławą Przybylską, Jadwigą Rappé, Marią Szabłowską, Magdą Umer i Elżbietą Zapendowską.

Jak przyznaje autor, rozmowy przeprowadzone z kobietami metamuzycznymi są wyjątkowe pod tym względem, iż są autentycznym wyznaniem, które zostało spisane tymi samymi słowami, które usłyszał. Nie znajdziemy tu dodatków upiększających treść wywiadu czy rozwinięcia wątków przez autora. 

Kobiety metamuzyczne powracają wspomnieniami do dzieciństwa, zwierzają się ze swojego stosunku do muzyki i tego, co wniosła ona do ich życia. To kobiety dojrzałe, uporządkowane, z określonym celem życiowym i wielką ambicją, muzyczną pasją, którą potrafią się dzielić. Poznamy także ich stosunek nie tylko do muzyki, ale także do spraw codziennych, tych dotyczących życia, jak sobie w nim radzą. 

Książka ta może być także radą dla tych, którzy nie mają jeszcze określonej drogi, którą chcą podążać, bowiem kobiety metamuzyczne doradzają, jak żyć mądrze, skąd brać siłę, wytrwałość.Poznamy ich największe lęki i obawy, sukcesy i porażki. Jednym słowem poznamy znane kobiety zarówno od strony zawodowej, jak i ich normalne życie, przeciętnego człowieka, mimo, że powszechnie kobiety metamuzyczne są znanymi ikonami. 

Książkę polecam tym ,którzy są fanami kobiet metamuzycznych, lubią i interesują się muzyką, a także z ciekawości, jak wygląda życie znanych osób i jak radzą sobie z popularnością. Jest ona bardzo pięknie wydana i śmiem twierdzić, że takiej książki jeszcze w swoich rękach nie trzymałem. Kiedy ją otworzyłem po rozpakowaniu koperty i wziąłem do rąk, jakby sama się w nich układała. Zapach świeżego druku, wyjątkowy kolor czcionki i rysunki cieszą oko. Czyta się ją z wielką przyjemnością! 


Ocena: 9/10 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję

poniedziałek, 30 czerwca 2014
Autor: Gena Showalter
Tytuł: Alicja i lustro zombi
Wydawnictwo: Harleqiun Mira
Liczba stron: 444













Kojarzenie "Alicji i lustra zombi" z "Alicją w krainie czarów" jest błędem. Alicja Bell nie ma nic wspólnego z Alicją, którą znamy z bajki z dzieciństwa. Ta Alicja jest jej całkowitym przeciwieństwem - nie jest zagubioną dziewczynką szukającą powrotu do domu. Wydaje się, że temat zombi już był poruszany tyle razy w filmach, serialach i książkach, że widzom i czytelnikom może wychodzić bokiem. Jednak nic bardziej mylnego - ta książka jest na to dowodem. Pierwszą myślą przed przeczytaniem było to, że będzie to kompletna porażka, ta sama historia powielana przez kolejnego autora.

"Alicja i lustro zombi" jest drugim tomem serii "Kronik Białego Królika". Alicja Bell walczy z zombi razem z grupą zabójców. Jej życie nigdy już nie będzie takie samo, a zegar nieubłaganie odmierza czas. Podczas jednej z walk zostaje ranna i zainfekowana - od tego momentu walczy z zombiakami nie tylko fizycznie, ale i wewnętrznie. Ma dość ciekawe objawy. Otóż, gdy przegląda się w lustrze jej odbicie porusza się, jej twarz zaczyna przypominać zombi - pojawiają się na niej liczne sińce. Jakby kłopotów było mało, najbliższy jej przyjaciel Cole postanawia odejść.

Przyznam się szczerze, że nie czytałem pierwszego tomu. Obiecuję, że po tej lekturze nadrobię zaległość bo naprawdę warto. Ciekawy jestem, czy pierwszy tom tradycyjnie okaże się lepszy od drugiego. Jednego jestem natomiast pewny - przy książce nie będę się nudził, a moja wyobraźnie będzie pracowała na pełnych obrotach. Książka napisana jest językiem prostym, zrozumiałym przez co czyta się ją szybko i przyjemnie. Wartka akcja nie pozwala na nudę. Ma ona swój niepowtarzalny klimat mimo tego, że jej temat był wielokrotnie brany na tapetę i z pewnością jeszcze będzie.

"Alicja i lustro zombi" cały czas trzyma czytelnika w napięciu. Byłem ciekawy jak potoczą się dalsze losy bohaterów w miarę rozwoju poszczególnych wątków. Jestem mile zaskoczony, gdyż nie udało mi się przewidzieć kolejnych sytuacji co utwierdziło mnie w przekonaniu, że autorka książki posiada niezwykle bujną wyobraźnię z korzyścią dla czytelnika. Każdy z bohaterów ma swój charakter, jest niepowtarzalny, umie dostosować się do panującej sytuacji, wykazuje się silnym charakterem.

Książkę polecam fanom zombi i fantastykę. Autorka w doskonały sposób przekazuje wartości, którymi warto się kierować - lojalność wobec przyjaciół, upór w dążeniu do celu, miłość. Może i Wam cała seria przypadnie do gustu? Przeczytajcie, a się przekonacie. Gorąco polecam.


Ocena: 8/10 
Alicja i lustro zombi [Gena Showalter]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki  
dziękuję





wtorek, 24 czerwca 2014
Autor: Apolinary Baca
Tytuł: Kamieniem w komunę
Wydawnictwo: Fronda
Liczba stron: 272













Komunizm jest zbiorem poglądów ideologicznych i zbudowanego na ich podstawie programu politycznego, który miał na celu zdeklasować społeczeństwo, znieść własność prywatną. Społeczeństwo komunistyczne miało cechować się jednością przekonań politycznych. Przeciw takiemu ustrojowi młodzi ludzie postanowili rzucić kamieniem.

Książka jest opowieścią o ludziach młodych, którym przyszło żyć w komunistycznym systemie. Bunt ludzi, którzy nie godzili się na taki system i postanowili z nim walczyć w taki sposób, który możemy porównać do sposobu walki z okupantem hitlerowskim - malowano napisy na murach, dochodziło do starć z ZOMO, młodzi współpracowali z podziemiem ("Solidarność"), gdzie zajmowano się drukiem i kolportażem ulotek. Na ulicach niejednego miasta ówczesnej Polski dochodziło do happeningów i demonstracji.

Apolinary Baca opisuje to, co działo się naprawdę, bez upiększeń. Tak w tamtych czasach wyglądała rzeczywistość. Zbuntowana młodzież walczyła z ustrojem o wolną, demokratyczną Polskę. Bez ich poświęcenia nie byłoby tego, co jest dzisiaj. Książka jest świadectwem wiary w sens walki o niepodległość, która nigdy nie miała prawa bytu.

Ci młodzi ludzie wzorowali się na swoich rodzimych poprzednikach, którzy walczyli z nazistami. Tak jak oni często nie przemyśleli swoich działań do końca, działali często "na gorąco", pod wpływem impulsu i wściekłości, za co przychodziło im płacić wysoką cenę. Aresztowania, prześladowania rodzin, przesłuchania, zastraszanie, obserwowanie, donoszenie było na porządku dziennym często z czołgami na ulicach w tle. Młodzież walcząca z komuną była wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Dzięki tej książce możemy poznać ich niezwykłą postawę i niezłomność. Miała ona świadomość tego, że historia Polski - ta prawdziwa - zostaje wymazywana z kart, pisana tak, jak komunistom było na rękę.

"Kamieniem w komunę" jest doskonałym powrotem do przeszłości dla osób, które brały udział w tych wydarzeniach. Napisana jest w taki sposób, że możemy z łatwością wczuć się w psychikę bohaterów przeżywać to co oni - czasami miałem wrażenie, że stoję obok nich i widzę to wszystko ich oczami. Mimo powagi sytuacji znajdziemy tu także dawkę humoru połączoną z obrazem walki Federacji Młodzieży Walczącej, Niezależnego Zrzeszenia Studentów i wielu innych młodzieżowych organizacji walczących z komunistycznym okupantem.

Książka ta posiada ogromną wartość historyczną, jest świadectwem tamtych dni i buntu młodzieży bez której nie byłoby dzisiaj wolnej Polski. Ukazuje hart ducha, chęć walki o lepsze jutro, wiarę w osiągnięcie celu. To wszystko w walce o Polskę, która ma być świadoma swojej prawdziwej historii, a przede wszystkim ma być wolna. Lektura ta jest doskonałym przykładem postępowania dla dzisiejszej młodzieży, do naśladowania wzorów kulturowych i podstawowych wartości, godności, której większości młodzieży dzisiaj brakuje. Gubi się ona w luksusie techniki i nie ma perspektyw na jutro - zdecydowana jej większość. Czasami zadaję sobie pytanie, co by było jak by dziś trzeba było stawić czoła takim problemom, walczyć z ustrojem. Ilu ludzi byłoby w stanie coś w ogóle zdziałać i co najważniejsze, czy by chciało?

Książkę polecam przede wszystkim młodym ludziom, gdyż naprawdę warto ją przeczytać i zastanowić się nad sensem działań podejmowanych przez zbuntowaną młodzież lat 80., w których i ja się urodziłem. Na szczęście długo nie było mi dane żyć w komunistycznym ustroju za co jestem wdzięczny tym, którzy mieli odwagę powiedzieć NIE.


Ocena: 9/10



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję

niedziela, 22 czerwca 2014
Autor: Igor Sokołowski
Tytuł: Białoruś dla początkujących
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 253













Większość z Nas zapewne kojarzy Białoruś z autorytarną władzą Łukaszenki, sprzeciwiającymi się mu i jego zwolennikom organizacjami opozycyjnymi. Domagają się one respektowania praw człowieka, używania publicznie języka białoruskiego, wolności słowa. Osobiście nie miałem okazji być na Białorusi, której stolicą jest Mińsk, a o niej samej nie wiele wiedziałem, aż do momentu przeczytania książki Igora Sokołowskiego. Sięgając pamięcią wstecz będąc w Krakowie, udało mi się spotkać kilkoro młodych ludzi zza wschodniej granicy i zamienić z nimi parę słów. Okazali się bardzo mili i przyjaźni, z dużym poczuciem humoru mimo, że sytuacja w ich ojczyźnie jak na obecne czasy nie przypomina życia w standardach XXI wieku.

Książka „Białoruś dla początkujących” okazała się ciekawą lekturą, która poszerza informacje statystycznego Polaka o Białorusi, a także ukazuje ją zupełnie z innej perspektywy. Autor jest dziennikarzem – podróżnikiem, który wyrusza z Brześcia na wschód, po drodze obserwuje zwykłych ludzi. Razem z nim udajemy się w podróż, która pokazuje nam, że turyści na Białorusi nie są mile widziani. Zetkniemy się także z kuchnią białoruską, której podstawowym przysmakiem są ziemniaki – niektórzy nazywają złośliwie ten kraj ziemniaczaną republiką. Poznamy także białoruską modę, która niekiedy może zachwiać naszą moralność. Lubi się tu krótkie spódniczki, a kobiety mają warunki do ich noszenia. Moda choć zabawna, nie różni się aż nadto od twórczości młodych ludzi z miast Europy.

Przyznam się szczerze, gdy pierwszy raz zobaczyłem tę książkę na stronie wydawnictwa miałem obawy, że będzie ona przesycona informacjami politycznymi, walkami ludzi o swoje prawa, wpływem telewizji na obywateli Białorusi, systemem wyborczym itp. Otóż jak się okazało, Sokołowski odwiedza miasta i wsie Białorusi – zarówno te małe i duże ukazując życie przeciętnego, szarego mieszkańca. Jak przystało na prawdziwego dziennikarza obserwuje, rozmawia z mieszkańcami, wykazuje się dużą wrażliwością, a w moim mniemaniu niekiedy wyczuwałem współczucie dla ludzi, którzy zmagają się z wieloma trudnościami zarówno w codziennym życiu jak i tym administracyjnym.

Książka urozmaicona jest także fotografiami, które stają się doskonałym przewodnikiem po kraju, do którego nie jest łatwo wracać. Aby to zrobić, trzeba go naprawdę polubić co utrudnia rzucający się w oczy brak standardów europejskich.

Tę pozycję warto przeczytać, aby obalić mity na temat Białorusi i jej mieszkańców. Jest również doskonałym przewodnikiem dla tych, którzy chcieliby się tam wybrać. Jest bardzo skrupulatnie napisana co bardzo wyraźnie widać, sam autor na jej napisanie poświęcił bardzo dużo czasu. Pieczołowicie zbierał materiały po to, by w końcu uwieńczyć swe dzieło, co jest bardzo dużą zaletą, gdyż takich książek na rynku jest bardzo mało, a ta jest naprawdę perełką.

Książkę bardzo gorąco polecam, zasługuje ona na uwagę i szerokie grono odbiorców, tym bardziej, że napisana jest w sposób wyjątkowy – to co zaobserwował autor, z kim rozmawiał i o czym, to wszystko przelał na papier bez upiększeń i dodatków.


Ocena: 9/10 

Białoruś dla początkujących [Igor Sokołowski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję

sobota, 14 czerwca 2014
Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Parabellum. Horyzont zdarzeń
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 312













„Parabellum. Horyzont zdarzeń” jest drugim tomem o losie braci Zaniewskich napisanym przez Remigiusza Mroza. Miałem tę możliwość, że po przeczytaniu pierwszego tomu zacząłem czytać drugi i to z zapartym tchem. Nie musiałem w niecierpliwości czekać na kolejną część.

W części pierwszej rozstaliśmy się z braćmi Zalewskimi w Rawiczu, z którego Maria wraz ze Stanisławem musieli uciekać, oraz w Olesku, gdzie doszło do nieudanej próby odbicia kapitana Obelta.

Fałszywe nazwiska jakimi posługiwali się Staszek i Maria były spalone, dlatego musieli uciekać z Rawicza. Nie wiedzą, że ich życie wkrótce zamieni się w koszmar. Droga do Francji, która miała być dla nich azylem stanie się drogą przez piekło, bowiem ich śladami podąża kapitan Christian Leitner. Jakby tego było mało tropi ich również sadystyczny oficer SS Johann Blankenburg. Muszą zrobić wszystko by przeżyć i nie dać się złapać.

Bronisław Zaniewski zmierza do Baranowicz do jego lubiej - Anieli, jego drogi będą prowadzić przez tereny zajęte przez Armię Czerwoną co postawi go w trudnej sytuacji, zarówno zagrożenia życia jak i przed wyborami, jakich będzie musiał dokonać.

Zarówno w części pierwszej tak i w tej mamy cały wachlarz przygód naszych rodaków. Ta część jest równie dobra i obfitująca w czytelnicze emocje jak poprzednia. Czytając tę książkę tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że ta seria jest naprawdę świetna. Styl pisania autora nie nudzi a warta akcja wyzwala wiele emocji. Naprawdę takie książki ciężko jest spotkać.


Akcja tak jak w tomie pierwszym jest bardzo dynamiczna i wielowątkowa, więc czytelnik nie ma czasu na nudę. Żadko zdarzają się książki, po których przeczytaniu po prostu brakuje mi słów, by opisać emocje, jakie towarzyszyły mi podczas lektury. Autor trzyma czytelnika w napięciu, stopuje akcje w kulminacyjnym momencie co potęguje napięcie. Muszę przyznać, że jest to ciekawy zabieg ze strony autora i bardzo duży plus dla książki. Ta część jest napisana w taki sam sposób jak pierwsza przez co cały cykl trzyma fason i staje się wyjątkowy. Obie książki są naprawdę warte przeczytania, gdyż wytwarzają niesamowite emocje, należy jednak zacząć od pierwszego tomu, gdyż drugi jesto kontynuacją losów bohaterów i czytelnik nie będzie wiedział o co dokładnie chodzi. Polecam nie zależnie od wieku, zainteresowań. Tę książkę na pewno polubi wielu czytelników.  


Ocena: 9/10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję

piątek, 13 czerwca 2014
Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Parabellum. Prędkość ucieczki
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 416













Książki z literatury faktu, historyczne należą do jednych z moich ulubionych. Czasami w moje ręce trafi także książka wojenna. Jeszcze w czasach liceum bardzo lubiłem ten etap historii, wydawał mi się najciekawszym i najważniejszym okresem historycznym. Tak zostało do dziś. Cieszę się, że miałem możliwość przeczytać pierwszy tom "Parbellum. Prędkość ucieczki" polskiego autora Remigiusza Mroza.

Akcja książki zaczyna się w momencie wybuchu drugiej wojny światowej. Na początku poznajemy historię jednej z jednostek wojskowych, która stacjonuje pod rumuńską granicą. Jednymi z jej żołnierzy są dwaj bracia - Zaniewscy. Dowódcą tej jednostki jest kapitan Obelt, którego żołnierze nazywają także Bełtem. Sierżant Bronisław Zaniewski wdaje się w konflikt z chorążym Chwieduszką, który jest od niego starszy stopniem. Nie jest on pierwszym, do którego doszło między tymi żołnierzami. Emocje między nimi były napięte, w końcu doszło do bójki, która wydawała się tylko kwestią czasu. Obaj doznają urazów ciała a dowódca jednostki musi zająć w tej s[rawie konkretne stanowisko.

W tym samym czasie Stanisław - brat Bronisława, szykuje się do ślubu z Marią, która jest Żydówką. Nowina o ślubie, którego data jest już ustalona, nie spotkała się z przychylnością wszystkich. Bracia Zaniewscy różnią się od siebie charakterami - Stanisław jest mniej porywczy, bardziej ogarnięty. Z kolei Bronisław wykazuje się znajomością języków obcych (często podkreśla to autor w książce), co jak się okaże wkrótce, będzie miało istotne znaczenie.

Wybuch wojny sprawił, że Stanisław i Maria, która z racji pochodzenia żydowskiego znalazła się w szczególnym niebezpieczeństwie, muszą uciekać. Udają się do bezpiecznej w ich mniemaniu Francji, a w tym celu pomaga im Hozler. Udają się z pogrążonej w wojnie Warszawy do Rawicza, który już opanowali Niemcy.

Książka Remigiusza Mroza jest niezwykle ciekawa i porywająca. Napisana jest w sposób naturalny, prosty, zrozumiały, czyli tak jak powinno być. Czytając śledzi się jej wersy z ogromnym zainteresowaniem i z olbrzymią ciekawością, co przyniesie następny rozdział. Nim się obejrzałem książka, została przeczytana... na jej końcu mamy zapowiedź kolejnego tomu. Autor doskonale przedstawił sytuacje ówczesnych lat wojennych i to, jak sama wojna niespodziewanie może zmienić los człowieka. Jak można się domyślać, nie zawsze jest on taki jak byśmy chcieli.

Akcja książki rozgrywa się w trzech płaszczyznach i w miarę rozwoju wydarzeń zaczyna się rozkręcać. Nie ma tu nadmiaru brutalności a nasi główni bohaterowie są tacy, jak ludzie w tamtych czasach, niczym nad wyraz się nie wyróżniający. Ich losy potoczyły się tak, jak milionów w tych latach na całym świecie.

Książka jest naprawdę warta polecenia szczególnie młodym ludziom, którzy właśnie przez take lektury powinni kształtować swoją wiedzę i podejście do tematu drugiej wojny światowej. Mogę z pełną stanowczością powiedzieć, że tego typu książek jest zdecydowanie za mało. Do tej książki z pewnością jeszcze kiedyś wrócę, gdyż należy ona do tych, o których tak łatwo się nie zapomina. Mam także nadzieję, że autor książki mnie jeszcze kiedyś pozytywnie zaskoczy swoimi dziełami. Książkę gorąco polecam!

Ocena: 9/10
Prędkość ucieczki. Parabellum [Remigiusz Mróz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję

sobota, 7 czerwca 2014
Autor: Matt Mayewski
Tytuł: Mężczyzna, który chciał zrozumieć kobiety
Wydawnictwo: Bellona
Liczba stron: 320











Dlaczego tak wielu mężczyzn uważa, że kobiety to skomplikowany gatunek ludzki?
Czy naprawdę tak ciężko mężczyznom, jest zrozumieć kobiety? Niektórzy mężczyźni nawet twierdzą, że kobiety mówią jakimś specjalnym kodem, który nie każdy z nich jest w stanie rozszyfrować.

Jak więc zrozumieć, o co kobietom tak naprawdę chodzi?
Zmienność nastrojów, przekręcanie znaczeń wymawianych słów przy rozmowach, ciągłe upominanie się o uczucia i miłe słówka, nie jednemu mężczyźnie dają w kość, nie jednemu przestaje się to podobać, nie jeden ma ochotę zostawić taką kobietę i odejść a sprawa jest tak prosta.

Mężczyzna, który chciał zrozumieć kobiety” jest tą książką, która rzuciła mi się w oczy po tytule i okładce. Od razu postanowiłem poznać sekret głównego bohatera – Jack`a, który jest programistą. Jego życie jest totalną porażką, tak jak jego relacje z kobietami, których praktycznie nie ma. Do tego praca nie daje mu możliwości rozwoju. Wpada na ciekawy pomysł, otóż odkrywa portale randkowe i chce przekładać wypowiedzi kobiet na taki sposób, aby były one jasne dla mężczyzn. Fabuła w tym momencie wydaje się oczywista – bo taka w sumie jest. Jego odkrycie nie jest niczym nowym, a on sam chce stać się internetowym Casanovą. Jak można się domyśleć – popada w uzależnienie. Czy w sieci znajdzie swoje szczęście?  Więcej nie zdradzę, musicie przeczytać książkę sami.

Książka napisana jest prostym językiem, czyta się szybko i przyjemnie. Czasami można odnieść wrażenie, że język jest nawet zbyt prosty. Rozdziały napisane są w specyficzny sposób – każdy z nich podzielony został na paragrafy. Czytając książkę można się trochę przygnębić od nadmiaru tego, iż przeważają teksty o tym, co zmienia się ze złego na gorsze i ciągłych porażkach. Mimo 320 stron książki szybko zmierza się ku końcowi, między innymi dzięki temu, że paragrafy nie przekraczają dwóch stron.

Książka nie jest całkowitą porażką. Na pewno znajdzie ona swoich odbiorców, którym przypadnie do gustu. Ja osobiście mam w stosunku do niej mieszane uczucia. Plusem książki jest to, że wszystkie wątki są uporządkowane i wyczerpane w miarę możliwości. Także opisy postaci począwszy od ich mimiki, wyglądu, na sposobie poruszania się kończąc sprawiają, że z łatwością możemy sobie je wyobrazić. Książka kończy się w taki sposób, jakby autor zostawił sobie możliwość na jej kontynuację w następczej części.

Opowieść Matta Mayewskiego jest książką typową na urlop, przy której można się pośmiać. Ponadto czytając tę pozycję, nie musimy się specjalnie wysilać, by zrozumieć przekaz autora. Książka nie jest specjalnie ambitna i wybitna, ale uważam, że można ją przeczytać choćby na poprawę humoru.



Ocena: 6/10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję 

piątek, 6 czerwca 2014
Autor: Juraj Červenák
Tytuł: Czarnoksiężnik. Władca wilków
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 368













Fantastykę cechuje duża swoboda w zakresie konstrukcji świata przedstawionego i postaci bohaterów. Swoboda niekoniecznie jednak oznacza absolutną dowolność – wiele utworów z tej kategorii zostaje umieszczonych w pseudorzeczywistości lub rzeczywistości wygenerowanej. Ta powieść fantasy jest zakorzeniona w wierzeniach słowiańskich. Czytając wstęp od autora dowiemy się, że inspiracją do napisania tej książki był dla niego Andrzej Sapkowski, który pisał w podobny sposób. 

"Czarnoksiężnik. Władca wilków" to pasjonująca książka słowackiego pisarza Juraja Červenáka. Lektura ta opowiada o Roganie - wojowniu, który pragnie się zemścić na Krwawych Psach, którzy są Awarami o ponadludzkiej sile. Przemierzają oni ziemię Słowian gwałcąc i mordując. Nie są jednak niezwyciężeni, bowiem Rogan wie jak ich wytropić, a w końcu zabić. Po drodze ku zemście spotyka on wiedźmę Mirenę oraz Wielimira. Odtąd we trójkę podążają do Kirtu, gdzie ukrywają się Awarowie wraz ze swoim potężnym magiem. Rogan musi wypełnić swoje przeznaczenie. Ma m w tym pomóc Gorywałd - wilk o krwistoczerwonych oczach.

Książka ta jest doskonałą opowieścią o zemście i wspomnieniach, które trudno znieść. Czuje się ten specyficzny klimat książki z gatunku fantasy, który zaskakuje czytelnika. Dużym plusem jest osadzenie akcji w lasach pradawnych Słowian. Czytelnik może poczuć magię tego miejsca. Jak na zemstę przystało - krew leje się gęsto, przez co akcja porywa czytelnika - nie ma chwili na złapanie oddechu. Czytając tę książkę należy bacznie przyjrzeć się bohaterom - magom, bestiom, bogom - autor w znakomity sposób kreśli ich osoby, tworząc jednocześnie niesamowitą historię. Można się tu także pośmiać, m.in. z "drużyny", którą tworzy Rogan, Mirena i Wielimir. Obok tej książki fan tego gatunku nie może przejść obojętnie. Książkę polecam także tym, którzy nie czytali książek fantasy lub omijają je szerokim łukiem, gdyż jestem pewny, że po tej lekturze podejście do fantastyki naprawdę może się zmienić. Ja osobiście coraz bardziej się do niej przekonuję, a ta książka miała w tym swój niewątpliwy udział. Książka ta jest pierwszym tomem o przygodach Rogana, kolejnym jest "Miecz Radogosta", którego będę wypatrywał.


Ocena: 8/10
Władca wilków [Juraj Červenák]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję




czwartek, 5 czerwca 2014
Autor: Andrzej Sawicki
Tytuł: Szabla Sobieskiego
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 350













"Szabla Sobieskiego" jest drugą częścią serii "Kampanie Kazimierza Luxa". W grudniu 1797 roku Legiony Polskie przeprowadziły akcję przeciwko Państwu Kościelnemu - drzwi dla armii republikańskiej do Rzymu zostały otwarte. Wojska francuskie wkraczają do Wiecznego miasta w lutym 1798 roku. Papież Pius VI zostaje wygnany, a Państwo Kościelne zlikwidowane. Zostaje utworzona na jego miejsce Republika Rzymska. Powołano republikański rząd i parlament, z dawnych papieskich żołnierzy stworzono niewielką armię rzymską. Jak po zdobyciu nowych ziem bywa - republikańscy generałowie rozpoczęli masową grabież dzieł sztuki. Plądrowano dosłownie wszystko, także kościoły i klasztory. W ramach odwetu włoscy księża podburzają lud włoski do ataków na najeźdźców. Dochodzi do zamieszek, co sprawia, że sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Żołnierze francuscy cierpią głód - dochodzi do buntu.

Republikańscy dowódcy wzywają na pomoc Legion Polski. Nasz główny bohater - Kazimierz Lux, również i tym razem wplątuję się w intrygę z zaginięciem szabli, którą król Jan III Sobieski podarował papieżowi po zwycięskiej bitwie w Wiedniu. W tym samym czasie oliwy do ognia olewają ludzie Marii Karoliny - Królowej Neapolu , przygotowując powstanie, które ma zaskoczyć Polskie Legiony. Jak tym razem nasz bohater wyjdzie z tej sytuacji? Czy w końcu uda się przywrócić Polsce niepodległość? Co się stanie z Legionem Polskim? Będzie zmierzał ku ojczystej ziemi, czy się od niej oddalał?

Sawicki w kolejnej części serii swojej powieści zadbał o to, by nie zawieźć czytelnika. Z reguły pierwsze części są najlepsze. Według mnie ta nie odstaje ani na chwilę od pierwszego tomu. Dotrzymuje jej kroku.
Chciałoby się rzec, aby takich książek było więcej. Aby nie powtarzać słów z recenzji pierwszego tomu (klik), i nie zdradzając więcej ze szczegółów fabuły, książkę tę polecam równie gorąco jak "Honoru legionu". Czyta się miło i szybko, z zapartym tchem. Nie ma tu zbędnych słów czy niepotrzebnego rozwinięcia wątków.

Ocena: 8/10
Szabla Sobieskiego [Andrzej Sawicki]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję 

Autor: Andrzej Sawicki
Tytuł: Honor legionu
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 350













"Honor legionu" jest pierwszą częścią przygód Kazimierza Luxa. Akcja toczy się w 1797 roku, w czasie epoki napoleońskiej. Są to czasy upadku Rzeczypospolitej Szlacheckiej i powstania kościuszkowskiego. Polski nie ma na mapie świata, a wielu polskich oficerów i żołnierzy zostało wcielonych do armii zaborców lub pozostała na uchodźstwie. Faktem jest także, że oddziały polskie próbowano odtworzyć za granicą, jednak bez skutku. Rezultat przyniosła dopiero działalność grupy polskich patriotów we Francji (m. in. Wybickiego). Bonaparte poparł utworzenie polskich oddziałów. Tak oto w styczniu 1797 roku narodziły się Legiony Polskie, których zadaniem było wspierać władze późniejszej Republiki Italii.

O tym m. in. jest ta książka. Kaziemierz Lux jest oficerem legionów. Jego postać jest autentyczna. W tej części zostaje on wplątany w morderstwo. Od tej chwili musi oczyścić honor polskiego legionisty, co nie będzie łatwym zadaniem. Na jego barki nałożą się także inne problemy. Jak z tego wybrnie? Dodatkowo sprawę komplikuje Maria Karolina - królowa Neapolu i Sycylii, która nienawidzi Francuzów. Wie, że chcą podbić Italię przy pomocy Legionów Polskich, a później władzę swoją przeleją na całą Europę. Chciałaby mieć Legiony Polskie po swojej stronie, myśli nawet o przekupieniu żołnierzy. Ci walczą z pobudek ideologicznych; wierzą, że przyniosą Polsce wolność.

Sawicki stworzył powieść, która dokładnie opisuje szczegóły historyczne. Jest to powieść, którą polubić może każdy, nie tylko miłośnik historii. Trudno tu odróżnić fakty od literackiej fikcji, co podkreśla znakomity kunszt autora. W tym miejscu należy zaznaczyć, że autor nie jest z wykształcenia historykiem, lecz chemikiem. Historia jest jego pasją, o czym możemy się przekonać czytając tę książkę. Autor zadbał o szczegóły w każdym calu, czytając przenosimy się w czasie i uczestniczymy w wydarzeniach razem z bohaterami. Słyszymy świst kul, czujemy strach, słyszymy krzyki, widzimy egzekucje i czujemy swąd rozkładających się zwłok.

Duży plus dla książki z pewnością stanowi autentyczność postaci Kazimierza Luxa, który był polskim żołnierzem Napoleona. Pozwala to w pewnym stopniu lepiej zrozumieć i wyobrazić sobie, jak poświęcali się żołnierze w imię wolności.

Książkę polecam wszystkim tym, którzy chcą przeżyć wspaniałą przygodę z nutką awantury w tle. Wojsko, bitwa, historia może odstraszyć potencjalnego czytelnika od tej książki. Nic bardziej mylnego. Książka napisana jest w taki sposób, że Ci, którzy historii nie lubią, z przyjemnością będą ją czytać.

Ocena: 8/10
Honor Legionu [Andrzej Sawicki]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję

środa, 4 czerwca 2014
Do zgarnięcia książka "Krwawy umysł" - tego młodego autora - który swoją powieścią sprawił, że jej interpretacja nie jest taka oczywista. Każdy z Was ma szansę ją wygrać - Z DEDYKACJĄ - od samego autora, prosto do domu. Spróbujcie się przekonać, czy umysł... jest taki, jak Wam się wydaje! Pod tym postem zadajecie pytania, a zasada jest prosta. Jedna osoba wybrana przez Adriana i przeze mnie wygrywa książkę z autografem autora. Także... pod tym postem Adrian będzie odpowiadał na Wasze pytania. Możecie pytać o wszystko, może chłopak jest wolny? Zabawa trwa do niedzieli 8 czerwca! RECENZJE: 1. http://ksiazkaprzykawie.blogspot.com/2014/05/28-krwawy-umys-adrian-zawadzki.html 2. http://elewatorkultury.org/debiut-w-oparach-perwersji-uzywek-i-potegi-podswiadomosci-adrian-zawadzki-krwawy-umysl/ 3. http://recenzjeami.blogspot.com/2014/03/krwawy-umys-adrian-zawadzki.html




piątek, 30 maja 2014
Autor: Marta A. Trzeciak
Tytuł: Bliżej Dalej
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 358













Czasami zdarza się w życiu tak, że fizyczne rozstanie z przeszłością jest najbardziej skutecznym rozwiązaniem. Nie zmienia to faktu, że nie miejsce i nie wytworzona sytuacja jest przyczyną problemów. To jest w nas samych. Nie warto uciekać z miejsca do miejsca nie wyciągając wniosków. Życie wydaje się nieustanną szkołą. Można kontaktować się własną intuicją. Pomimo popełnionych błędów odczuwamy w sobie większą moc. Wszystkiego nie da się zmienić od razu, w jednej chwili. Wielu nie potrafi odnaleźć się w świecie, dopóki nie zrozumie relacji łączących się z innymi (niewidzialnymi) wymiarami rzeczywistości. O tym m. in. jest historia trzech sióstr w powieści M. A. Trzeciak. To powieść o tym, że aby poznać przyszłość, trzeba powrócić do przeszłości i ją zrozumieć.

Podróż ta zaczyna się wraz z chwilą, gdy Rita pojawia się przed domem swojej siostry Matyldy oznajmiając, że ojciec nie żyje. Już na samym początku książki autorka ukazuje przeciwne charaktery sióstr. Rita, która jest perkusistką nadużywająca alkoholu, prowadzi lekkoduszny tryb życia korzystając z chwili, nie przywiązuje większej wagi do miłości względem mężczyzn, uznaje tylko niezobowiązujący seks. Matylda z kolei stara się ułożyć swoje życie w przyzwoity sposób w ładzie i harmonii sama wychowując swoją córkę Ofelię, ponadto jest weganką działającą społecznie. We trójkę wybierają się na pogrzeb do domu Adaleny - żony ich ojca. Tam czeka na nich trzecia siostra - Stella, która cierpi na chroniczną bezsenność. W pewien sposób podniecają ją związki z psychopatycznymi mężczyznami. W takim mężczyźnie właśnie się zakochała. Siostry spotykają się po kilku latach, na pogrzebie swojego ojca.

Córka Matyldy w drodze do Adaleny dowiaduje się, że miała dziadka. Matylda skrupulatnie ukrywała przed nią ten fakt. Dziewczynka poznaje dzięki Ricie historie swojej matki z młodości, kiedy to wspólnie bawiła się ona z siostrą. Zabawy te należały do zabranianych przez matkę w stosunku do Ofelii, przez co dziewczynka jest tym faktem oburzona.

W czasie spotkania po latach, siostry poznają się na nowo. Szczególną uwagę przykuwa Stella, której styl ubierania jest bliski męskiemu, przez co często jest mylona z mężczyzną. Siostry zaniepokojone są jej nową miłością - Holdenem. Poznała go podczas jednej z gier w pokera w podziemnym turnieju. Jest on człowiekiem, od którego bije nieobliczalność czynów, zagrożenie. Rita doradza jej, że ta miłość powinna się szybko zakończyć, gdyż może się znaleźć w niebezpieczeństwie.

Książka wydaje się być przeciętną a jej historia powielana. Nic bardziej mylnego. Jak się okazuje, autorka łamie tu stereotyp kobiety, która jest zdradzana. Na pogrzebie męża w domu Adeliny pojawiają się kochanki nieboszczyka, a ona sama jest w stosunku do nich bardzo gościnna. Wszystkie kochały go na swój sposób, były o niego zazdrosne. On sam dawał im to, czego chciały, a kobiet kochał bardzo wiele w ten sam sposób. Każda z kobiet chciała być tą jedyną, tą wyjątkową jak sam im mówił, każdej z osobna. Między wydarzenia rozgrywające się w teraźniejszości wplecione zostały wspomnienia sióstr z chwil spędzonych razem z ojcem.

W powieści tej dostrzegamy także motyw siostrzanej miłości. Rita cały czas martwi się o bezpieczeństwo Stelli będącej w psychopatycznym związku z Holdenem. Chciałaby gdy będzie w niebezpieczeństwie, aby dała jej znać, zadzwoniła do niej, napisała smsa lub maila. Rozmawia o tym z Adelą, która mówi jej, że nadejdzie odpowiedni czas na rozwiązanie problemów. Sytuacja staje się tak napięta, że obie siostry jadą odszukać Stellę mimo tego, że nie wiedzą od którego miejsca zacząć. Ofelia zostaje pod opieką Adeliny, a także Ide i Satiz, które są kochankami ojca jej matki. Ofelia znajduje w domu na strychu tajemnicze płótno, co wprawia Adelinę w złość. Jak się okazuje, płótno skrywa tajemnicę, o której Ofelia dowie się w swoim czasie. Podczas gdy Matylda i Rita szukają Stelli, mała Ofelia przeżywa swego rodzaju metamorfozę dzięki kobietom, pod których opieką chwilowo się znalazła.

Bezsenność Stelli daje się we znaki Ricie, która odbiera to jako niebezpieczeństwo, w którym jej siostra się znalazła. Kontaktuje się ona ze swoim zespołem w celu odbioru pieniędzy z ostatniej trasy koncertowej, które będą im potrzebne do poszukiwań siostry. Wkrótce docierają one do Corneliusa - byłego chłopaka Rity. W miarę spędzania czasu z Corneliusem, który zaoferował im swoją pomoc w poszukiwaniach, Rita ma wrażenie jakby czegoś żałowała, tego co zrobiła w przeszłości. Czyżby tym powodem była ucieczka od Corneliusa? Siostry w swoich snach dostrzegają znaki, które są swego rodzaju wskazówkami, śni im się krew. Sen jest tak realny, że mają one wrażenie, iż to działo się naprawdę. Jadąc autostradą do Eskulator Matyldzie robi się niedobrze, akurat w takim momencie, który zrozumieć można jako znak. Samochód zatrzymuje się przy zjeździe, gdzie spotykają dwie kłócące się ze sobą dziewczyny, które mają kłopot z dalszą jazdą. Rita proponuje im podwózkę w zamian za opłatę. Nieznajome nie mają pieniędzy więc płacą im pierścieniem, który jak się okazuje należy do Stelli.

Podczas poszukiwań Stelli wszystkie kobiety odbywają podróż ku przeszłości, aby zrozumieć przyszłość i odnaleźć w niej siebie. Pojawiają się nowe fakty z przeszłości, które odgrywają dużą rolę w życiu sióstr. Przeżywają one przy tym najważniejsze chwile w swoim życiu, które każda z nich odbiera w swój specyficzny sposób. W drodze ku zrozumieniu tego wszystkiego pojawiają się pytania, na które będą musiały znaleźć odpowiedź. Kim naprawdę był zmarły ojciec i jak zginął? Czy między Corneliusem a Ritą ułoży się na nowo? Co się stanie ze Stellą i Holdenem, czy uda się ją uratować? Co ma z tym wszystkim wspólnego gra w pokera w tajemniczym miejscu? Jaką metamorfozę swojej osoby przejdzie Ofelia i jaką rolę odegra tajemniczy obraz znaleziony przez nią na strychu domu Adeliny? Kim okaże się tajemnicza kobieta o imieniu Carmen, o twarzy białej jak puder, krwistoczerwoną szminką na ustach i mocnym makijażem oczu? Co Rita będzie musiała dla niej zrobić, aby uzyskała odpowiedzi na pytania, które pozwolą rozwiać tajemnice?

"Bliżej Dalej" to jedna z tych książek, od których ciężko jest się oderwać. Po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów myślałem, że książka niczym się nie wyróżnia, że czytając ją będę się po prostu męczył. Autorka obaliła moje złudzenia w sposób nieoczekiwany i pozytywny. Niemal poczułem woń magii otaczającej historię bohaterek, unoszącej się podczas dalszego czytania książki. Powieść ta znakomicie ukazuje sens drapania się po wewnętrznych górach, uciekania od siebie, od przeszłości. Odcinania się od czegoś, co jeszcze przed chwilą miało największy sens. Łatwiej jest zrozumieć śmierć, niż wewnętrzne walki, codzienne dylematy niż drugiego człowieka. Śledząc losy bohaterek książki zrozumiałem, że najtrudniej jest zrozumieć samego siebie. Czasami należy się zgubić, by się odnaleźć.

Ocena: 8/10


Bliżej Dalej [M.A. Trzeciak]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki 
dziękuję Wydawnictwu


wtorek, 27 maja 2014
Autor: Frank E. Peretti
Tytuł: Synowie buntu
Wydawnictwo: Vocatio
Liczba stron: 602













Dobro i zło to dwa podstawowe, nie wykluczające się przeciwieństwa. Nie mogą istnieć jedno bez drugiego. Zło jest zależne od dobra a ich walka nie podlega czasowym ograniczeniom. Trwa od zarania dziejów i trwać będzie zawsze. Jest to typowy przykład dualizmu, czyli ścierania się dwóch przeciwstawnych sobie sił.

Frank E. Peretti jest jednym z twórców gatunku fantastyki z religią w tle. Książka "Synowie buntu" należy do tych, gdzie w otoczce mistycznego klimatu siły niebieskie walczą z nieczystymi mocami, a walka toczy się o ludzkie dusze. Książka ta jest kontynuacją powieści "Władcy ciemności".

W niniejszym tomie celem sił ciemności stają się struktury społeczne wraz z władzami oświaty. Jedną z pierwszych ofiar zostaje Tom Harris, który jest dyrektorem szkoły chrześcijańskiej w amerykańskim miasteczku Bacon`s Corner. Jego historia trochę przypomina tę z filmu "Egzorcyzmy Emily Rose" i niesłusznie oskarżonego księdza. Tu pastorowi Harrisowi zostaje przedstawiony zarzut znęcania się nad dziewczynką, którą uczy. Została ona przez niego pobita, a on musi udowodnić, że dziecko tak naprawdę jest opętana przez demona.
Drugą ofiarą jest Sally Rose, także mieszkanka tego samego miasteczka. Stała się ona obiektem ataku płatnego mordercy, który skończył się jego śmiercią. W wyniku takiego obrotu sytuacji Sally opuszcza miasteczko. Za wszelką cenę chce się dowiedzieć kto i z jakiego powodu nasłał na nią zabójcę. Pomóc ma jej Zastęp Niebieski - Nathan, Guil, Armoth i Tal. Obie te historie przedstawione w książce są ze sobą powiązane.

Fabuła książki jest bardzo ciekawa, wciąga czytelnika już od pierwszych stron mimo, że głównym bohaterom brakuje realizmu co sprawia, iż czytelnikowi trudno jest się do nich przekonać. Ku mojemu zaskoczeniu książka nadrobiła ten mankament tempem akcji, która rozgrywa się w dwóch płaszczyznach - ziemskiej i metafizycznej, gdzie jedna bez drugiej nie miałaby sensu - oczywiście w przypadku tej książki.

W książce każda chrześcijańska dusza jest prześladowana. Walczą o nią zarówno anioły dobra jak i bogacze, będący wysłannikami zła, demony rządne zemsty wraz ze swoim przywódcą - Niszczycielem.
Autor posługuje się barwnym językiem, przy tym jest on zrozumiały w odbiorze dla czytelnika. Wyraźnie został tu zaznaczony przez autora obraz okultyzmu i to, jak ogromny wpływ ma jeden człowiek na drugiego - nie koniecznie pozytywny.

Książka ta zainteresuje każdego. Walka aniołów i demonów o ludzką duszę i wciągająca fabuła cieszy się uznaniem wielu czytelników i działa na ich wyobraźnię. Polecam.

Ocena: 8/10 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję Wydawnictwu 

poniedziałek, 26 maja 2014
Autor: Adrian Zawadzki
Tytuł: Krwawy umysł
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 277













Czym jest umysł? Umysł nie jest mózgiem. Gdy człowiek się rodzi wyposażony jest w całą możliwą wiedzę. W momencie przyjścia na świat jest mądrzejszy niż ktokolwiek, kto posiada całą wiedzę współczesnego świata. Pierwotną funkcją umysłu jest umożliwienie bezpiecznego poruszania się w fizycznym świecie. Umysł ma w tym pomagać, byśmy się nie poparzyli, nie zatruli. Umysł jest bardziej jak instynkt samozachowawczy. Dzięki niemu mamy możliwość czerpać mądrość i prawdę o świecie, jest on instrukcją obsługi świata, która umożliwia przetrwanie. Przez lata ta instrukcja obsługi świata ewoluowała, stała się bardziej rozbudowana - zmieniła się w zbiór przekonań, wielopokoleniowych wniosków wyciąganych z życiowych doświadczeń. Umysł zamienił się w pseudo "prawdy". Jest on tak skonstruowany, że pozwala mieć człowiekowi inne wierzenia. Zajrzyjmy w głąb umysłu członków trzeciego pokolenia eXst eXiste w książce, która jest debiutem Adriana Zawadzkiego.

Przygodę umysłową z książką zaczynamy niejako od końca. W prologu autor ukazuje scenę finałową w postaci masakry dokonanej na członkach eXst eXiste oraz ich przywódcy. Kto dokonał rzezi? Umysł inny niż wszystkie - ten wyjątkowy. Przeżył tylko jeden, jak mu się wydaje - ocalony przez diabła, z którym przyjdzie mu się spotkać. Po przeczytaniu książki do końca i wyciągnięciu wniosków, czytelnik z całą pewnością zrozumie ten zabieg, podjęty przez autora. Jeszcze inna część czytelników z pewnością będzie mogła utożsamić się z "ocalałym" - co do tego nie mam wątpliwości.

Książka ta porusza wiele ważnych tematów współczesnego świata, jest napisana w swój wyjątkowy, specyficzny sposób. Realia i zasady, którymi kieruje się współczesny świat zostały napisane i zobrazowane poprzez młodych ludzi - Realitów. Kim oni tak właściwie są? eXst eXiste jest organizacją założoną przez cztery osoby, które są najbardziej wpływowymi ludźmi świata. Kierują się oni zasadami stworzonymi przez siebie, mają swoje założenia, wymagania - ale zupełnie inaczej odzwierciedlają się one w ich życiu.

Dostrzegamy tu problemy, z jakimi boryka się świat w momencie wkroczenia w nowe tysiąclecie, do XXI wieku. Kościół, któremu brakuje tego misyjnego żaru oraz odważnych aktów wiary. Kościół, który zamiast przyciągać wiernych dzieli, nie potrafi zaakceptować faktu, że ludzie są różni i mają różne potrzeby. Ludzie są nie tylko biernymi odbiorcami siłą narzucanej im woli, powinni mieć prawo współdecydowania. Realici są odzwierciedleniem tego, co przynosi nam rozwój techniki. Umysły ludzi nie potrafią w należyty sposób wykorzystać tego faktu, umiejętnie udoskonalić swojego życia zarówno pod względem jednostki jak i na skalę globalną. Wszystko to należy zrozumieć, bo to jest podstawa. Jeśli rozumiemy - możemy oceniać, czy jest to dobre, czy złe. Należy wyciągnąć wnioski z poprzedniego tysiąclecia - zrozumieć błędy postępowania ludzkiego umysłu, tych którzy mają władzę i kreują świat, w konsekwencji zmiany te wprowadzić w teraźniejszości. Zmiany są potrzebne. Literatura upada, wypychana jest przez elektroniczne nowości co powoduje wręcz stagnację umysłu. Książka ta ma na celu obudzenie w czytelniku swojego spojrzenia na świat, tego co się dzieje - a dzieje się źle. Trzeba odnaleźć wskazówki, które pokażą nam właściwą drogę. Klucz jest w naszym umyśle.

Istotnym problemem ukazanym w książce jest bogactwo, mamona i władza. Jak wiadomo, kto ma pieniądze, ten ma władzę. Od takich ludzi zależy to, co się dzieje. Główny Przewodniczący eXist eXiste jest człowiekiem bogatym, trzymającym władzę a znajomości dają więcej możliwości. Możemy wywnioskować, że takie osoby mają wpływ na korporacje, banki, telewizję, światowe instytucje. Ponadto wpływy take przechodzą często "z ojca na syna" - grupa trzymająca władzę rządząca się swoimi prawami. Przyjmowanie nowych członków do stowarzyszenie eXst eXiste jest oparte na konkretnych warunkach, co możemy odnieść do rzeczywistości - tu, by dołączyć do możnych i władców tego świata należy zaakceptować ich warunki, bez sprzeciwu. Faktem jest także, że ludzie od bogactwa się zmieniają. Każdy z nas musi wziąć sprawy w swoje ręce. Musi się pojawić "Krwawy umysł", który zmieni bieg wydarzeń, zburzy nieład i zerwie sieć układów. Potrzebna jest zmiana, potrzebne jest poznanie, potrzebna jest świadoma ocena i rozróżnienie dobra od zła.

W "Krwawym umyśle" członkowie trzeciego pokolenia eXst eXiste  są aluzją do młodzieży XXI wieku. Czy jest aż tak zła? Zażywa narkotyki, nadużywa alkoholu, uprawia sex, próbuje "zabłysnąć". To wszystko istniało i istnieć będzie, tak już jest. To nie tak, że ci, którzy popadli w te nałogi wybrali sobie ten styl życia - większość z nich nie widziała wyboru, nie widziała sensu w walce, nie wytrzymała psychicznie. Młodzi powinni zostawić po sobie ślad, w którym będą zawarte osiągnięcia a nie upadki - to od nich w przyszłości będą zależeć losy świata. Kim jesteś Umyśle, kim się stałeś, dlaczego często upadasz tak nisko?

"Krwawy umysł" jest książką "trudną" i tak jak książkę jednego z bohaterów "Krwawego umysłu" - Tristana Roance, zrozumiemy czytając ją "między wierszami". Tristana możemy utożsamić z autorem omawianej książki, który chce, aby czytelnik zastanowił się nad tym, co się dzieje na świecie. Każdy, kto przeczyta tę książkę na swój sposób zinterpretuje jej treść, oceni zachowanie członków eXist eXiste, gdyż autor daje nam taką możliwość samemu ich nie oceniając.

Książka Adriana Zawadzkiego z pewnością zasługuje na szczególną uwagę. Należy ją czytać w pełnym skupieniu, z dokładnością i wyczytać z niej to, co ma być jej przekazem. Moja recenzja jest odczytem tego, co ja wyczytałem między wierszami. Mimo to, nie jestem do końca przekonany czy to było zamierzeniem autora. Jest to jak najbardziej udany debiut, gdzie książka zmusza do myślenia i wyciągnięcia wniosków, "otwarcia" swojego umysłu i w miarę możliwości - zmiany na lepsze. Zmiany nie tylko na dziś, na jutro, ale na całą przyszłość.


Ocena: 9/10
Krwawy umysł [Adrian Zawadzki]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję Autorowi



czwartek, 22 maja 2014
Autor: Marta Grzebuła
Tytuł: Obsesja
Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Liczba stron: 279













Sfera erotyczna w każdym związku jest delikatnym tematem, dlatego w przypadku skłonności do seksoholizmu towarzyszą często przykre emocje - wstyd, gniew, cierpienie. Zazwyczaj to on próbuje ukrywać zdrady, nie zawsze skutecznie. Zatem staje się oczywiste, że cień podejrzenia zostaje, wówczas to on wpada w obsesję. Ważne jest, aby odróżnić prawdziwą miłość od fizycznego pożądania.

Ktoś, kto kochanie wykorzystuje tylko do seksu, nie gra na uczuciach. Pożądanie to gra umysłu, dzięki której druga osoba osiąga to, czego pragnie. W miarę upływu czasu możemy się dowiedzieć, kto naprawdę kocha, a kto nie. Osoba, która czuje tylko pożądanie, chcąc tylko jednego, nie będzie tracić swojego czasu po tym, jak jej potrzeby zostaną zaspokojone.

Głównym bohaterem książki i sprawcą całego zamieszania jest Aleks O`Ray, młody Brytyjczyk, który od czasu do czasu przylatuje do Polski. Jest typem casanovy, określany przez niektórych swoich znajomych jako "kolekcjoner dziewczyn". Do zakochania jeden krok, gdy ma się ku temu sceneria - zima w Karpaczu na balu sylwestrowym. Tam poznaje Grace, której daje się uwieźć. Oboje udają się do jej domu, gdzie przeżywają rozkoszną noc. Aleks poczuł coś, czego nie czuł do innych kobiet. Grace niemal zahipnotyzowała Brytyjczyka pięknem swojego nagiego ciała. Jest niczym bogini, a on ma się jej słuchać. Kochają się do tego stopnia, że Aleks nie ma już sił - do świtu jeszcze daleko. Ona jest nienasycona, a on wie, że nie podoła, ale w pewnym sensie nie ma wyboru.

Ta pamiętna noc szybko się skończyła, a Grace znika bez śladu. Aleks wraz ze swoim kolegą Tomaszem próbują ją odnaleźć, ale niestety kończy się to fiaskiem. Ciągle myśli o Grace, jego sny o niej zakrawają o nutkę perwersji, jakby odebrało mu rozum, a przecież nic trwałego ich nie łączyło. Wkrótce spotyka na swojej drodze inne dziewczyny - Natalię i Weronikę, z którymi uprawia niezobowiązujący seks - przynajmniej tak mu się wydaje, ponieważ dziewczyny oczekują od niego miłości i mają nadzieję, że z wzajemnością. On porównuje je do Grace, jednak w żadnym stopniu jej nie dorównują. Myślał, że idąc z nimi do łóżka zapomni o swojej bogini, ale się mylił. Każda z osobna, nie wiedząc do czasu o swoim wzajemnym istnieniu przywiązuje się do niego, chce poczuć bliskość jego ciała i doznać prawdziwej miłości. Sytuacja jednak przybiera formę lustrzanego odbicia - Aleks traktuje dziewczyny tak, jak jego Grace, ale nie wie, że jego zachowanie wkrótce doprowadzi do tragedii.

Czy Aleks odnajdzie Grace? Jak ułożą się jego relacje z poznanymi dziewczynami? I najważniejsze pytanie, czy będzie szczęśliwy z tą jedną jedyną, czy też spotka go zasłużona kara?
Sytuacja Aleksa staje się na tyle skomplikowana, że doprowadza do obłędu, w którego sidłach ciężko się ogarnąć. Nie pozostaje nic innego, jak ponieść konsekwencje swoich czynów i seksualnych eskapad, które nawet nieświadomie mogą stać się wyrokiem.

Książka napisany jest w sposób lekki i przyjemny. Autorka szczegółowo opisuje sceny łóżkowe. Najczęściej seks w książkach balansuje na granicy pornolowatości do nad wyraz przesłodzonej tandety, gdzie każda część ciała jest opisana pod postacią metafory. Jeśli scena łóżkowa napisana jest z wyczuciem, to nie widzimy w tym nic złego. Tu w pewnym sensie tego wyczucia nie ma, ponieważ jak mniemam taki był celowy zamysł autorki. Według mnie słusznie. Jeśli coś czytamy to staramy się utwierdzić w przekonaniu, że czas na to poświęcony nie został zmarnowany, a nasycone erotyzmem sceny cielesnego zbliżenia są istotne dla dalszego rozwoju akcji. Tak jest w tej książce. Autorka nazywa rzeczy po imieniu, używa także metafor - co jest konieczne dla fabuły książki. Sceny łóżkowe przedstawione w książce są jak najbardziej istotne i nie należy ich odbierać w kategorii porno.

Książkę polecam tym, którzy lubią lekkie erotyki z zastrzeżeniem, że ta książka zdecydowanie przeznaczona jest dla osób pełnoletnich.

Ocena: 8/10
Obsesja [Marta Grzebuła]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję Autorce

Autor: Michał Protasiuk
Tytuł: Ad infinitum
Wydawnictwo: Powergraph
Liczba stron: 520













W czasach, których żyjemy toczy się spór wokół nowoczesnych koncepcji fizycznych. Hipotetyczna koncepcja fizyczna opisuje wszystkie zjawiska fizyczne i pozwala na przewidzenie wyniku dowolnego doświadczenia fizycznego - Teoria Wszystkiego, z którą spotykamy się w książce Michała Protasiuka. Współcześnie zwrot ten określa teorie usiłujące połączyć mechanikę kwantową z ogólną teorią względności. Po dziś dzień żadna z podobnych teorii nie znalazła potwierdzenia. Przewidywane wyniki pewnych pomiarów mają nieskończone wartości.

"Ad infinitum" zasługuje na szczególna uwagę pod kilkoma aspektami. Jest to książka, która wyróżnia się spośród innych w swój specyficzny sposób pod względem intelektualnym. Poznajemy w niej Tomasza Szymkowiaka, który wynajmuje swojej kochance kawalerkę w apartamentowcu w Warszawie. Kochanka Adrianna jest o wiele lat młodsza. Tomasz zaczyna się zastanawiać co z nimi dalej będzie w momencie, gdy ona skończy studia. Zastanawia się nad wymyśleniem błahej wymówki dla żony, z która ma dziecko - Alicję. Dziewczynka jest nieuleczalnie chora, cierpi na autyzm. Jego plany rozwodowe odnośnie żony zmieniają się w momencie, w którym dowiaduje się od niej po powrocie do domu od kochanki, że ich córka została porwana. Tomasz wyznacza sobie priorytetowy cel - odnaleźć sprawcę.

Kolejnym wątkiem są działania profesora fizyki - Mayera Hochbauma, Żyda w podeszłym wieku, który staje się mentorem dla uzdolnionego studenta - Davida Katznera. Mayer prowadził badania przyczynowości w fizyce, współpracował z CIA, był także mocno zaangażowany w ruch ortodoksyjnego środowiska żydowskiego.

Michał Protasiuk ukazuje szczegółowo życie zwykłego człowieka. Czyni to w sposób obiektywny i z perspektywy, która jest zrozumiała dla odbiorcy, który kieruje się typowymi moralnymi zasadami. Fabuła powieści jest wielowątkowa, obfituje w epizody, a zdarzenia uporządkowane są chronologicznie. Ważną funkcję spełnia opis przestrzeni konstruowany tak, jak widzi to autor książki, starając się wychwycić cechy, które są najbardziej charakterystyczne.

Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, choć nie jest łatwa. Występuje w niej dużo terminów z fizyki, ale to nadaje jej niepowtarzalnego klimatu. Czytając niektóre fragmenty, byłem zmuszony wyszukiwać znaczenia niektórych pojęć, aby wiedzieć o czym mowa, gdyż mam umysł typowego humanisty. Jak wiadomo w fizyce - jedno pojęcie pociąga za sobą kolejne. Bałem się tego, że w myśl przysłowia  "za wysokie progi jak na moje nogi" nie podołam. Jednak dałem radę, z czego się cieszę. Niewątpliwie jestem bogatszy o nową wiedzę, ale i z sensem zrozumiałem przekaz książki.

W "Ad infinitum" znajdziemy tajemnicę, intrygę (na szerszą skalę) i bardzo dynamiczną akcję - nie spodziewajcie się tu rozlewu krwi, wybuchów, strzelanin. Autor wyraźnie zwraca uwagę na konflikt wewnętrzny między tym, co człowiek chce, a tym co powinien. Nakłania niejako do tego, abyśmy sami siebie zrozumieli, a wszystko to pod postacią Tomasza, który niewątpliwie wyróżnia się na tle bohaterów.

W książce odnajdziemy także elementy fantastyki, czego przykładem mogą być telepaci, którzy zaburzają prawdopodobieństwo, pracujący w wywiadzie USA. Zmierzając ku końcowi książki zobaczymy, że element naukowy stanowi podwaliny książki.

To nietypowy thriller dla osób, które lubią skomplikowaną fabułę. Książka zasługuje na uwagę choćby ze względu na ciekawość i poznanie czegoś nowego dla naszego umysłu.


Ocena: 8/10
Ad infinitum [Michał Protasiuk]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania
książki dziękuję Wydawnictwu

poniedziałek, 19 maja 2014
Autor: Louise Penny
Tytuł: Martwy punkt
Wydawnictwo: Feeria
Liczba stron: 424













Są w życiu różne rzeczy, sprawy, które się zdarzyły, a o których wolelibyśmy nie mówić. Nie wracamy do nich, nie mówimy nikomu. Dlaczego? Może boimy się, że postawią nas w złym świetle, wpłyną na naszą przyszłość, może ktoś zmieni o nas zdanie, odwróci się i przestanie ufać. Czasami są to rzeczy, które ciążą i pomimo, że ma się świadomość, iż zrzucenie tego ciężaru przyniosłoby ulgę to ryzyko jest duże, więc... ukrywamy tajemnicę.

Inspektor Armand Gamache pochyla się nad znalezionymi zwłokami emerytowanej nauczycielki Jane Neal, lubianej i szanowanej w małym miasteczku Three Pines. Sprawa zabójstwa jest o tyle tajemnicza, że wcześniej nie dochodziło w nim do żadnego rodzaju przestępstw, a tym bardziej morderstwa. Inspektorowi towarzyszy nowa agentka Yvette, która jest jego wielbicielką, jej ojciec śledził karierę inspektora w gazetach i wie o nim wszystko. Gamache ma także do dyspozycji swojego zastępcę, Beauvoire`a, z którym tworzyli naprawdę mocną drużynę. Armand obok znalezionych zwłok przesłuchuje Hadleya, który jako pierwszy znalazł ciało - dyrektora szkoły, gdzie uczyła Jane. Tak zaczyna się owa historia...

Wszyscy myślą, że śmierć Jane jest wynikiem wypadku przy polowaniu, jednak Gamache prowadzi śledztwo - tym bardziej, że nikt się nie przyznaje do nieszczęśliwego wypadku.

Każdy z bohaterów książki przedstawiony został przez autorkę w indywidualnym świetle. Postacie mają inne uczucia, charaktery.

Detektywa Gamache`a można porównać do detektywa Herkulesa Poirota, wykreowanego przez legendarną pisarkę kryminałów Agathe Christie. Gamache umie łączyć fakty, jest bardzo zaradny. Posiada także instynkt, który mu się przydaje. Działa naturalnie w dobrych intencjach, chętnie służy pomocą. Odnosi się do innych z szacunkiem, przy czym potrafi zachować skromność. Jest przykładem osoby, która zna się na swoim zawodzie.

Jedyną postacią, która może naprawdę zirytować czytelnika jest agentka Yvette. Jej zachowanie jest uciążliwe, czasami wydaje się być upierdliwa.

Kryminał Louise Penny jest napisany bardzo precyzyjnie jak przystało na prawdziwą książkę tego gatunku. Bieg zdarzeń począwszy od znalezienia martwego punktu, czyli zwłok po poszukiwanie mordercy jest logiczny, powiedziałbym także, że bardzo szczegółowo sprecyzowany. Z dużą szczegółowością zostały także zobrazowane postacie drugoplanowe. Książka trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron, choć z pozoru na początku nic się nie dzieje. Akcja nabiera tempa co sprawia, że czytelnik wręcz kusi się, aby wytypować mordercę. Jednak jak na prawdziwy kryminał przystało pojawiają się mylące tropy, więc to nie jest takie proste.

Książkę polecam fanom dobrego kryminału. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, a wykreowana przez Louise Penny postać inspektora Gamache budzi należyty respect.Dodam także, że nakładem Wydawnictwa Feeria ukazał się drugi tom przygód inspektora Gamache pt: "Zabójczy spokój". Polecam.

Ocena: 8/10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję Wydawnictwu

niedziela, 18 maja 2014
Autor: Marta Bilewicz
Tytuł: Goniąc cienie
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Liczba stron: 326













Życie nas zaskakuje otwierając przed nami przyszłość. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że coś ważnego w naszym życiu właśnie się zaczyna. Pozory często mylą w różnych sytuacjach. Bohaterowie książki niejednokrotnie mieli okazję doświadczyć tego, że sytuacja, która z jakichś przyczyn była ważna - kompletnie zaskoczyła. Jest to wynikiem tego, że pozory, lub pozory stwarzane przy różnego rodzaju typów sytuacji życiowych mogą naprawdę niezwykle mocno zaskoczyć. Gdy chodzi o bezpieczeństwo można powiedzieć, że sytuacja staje się nad wyraz inna.

Jednym z bohaterów książki jest Luke, postrzegany jako amant, podrywacz pięknych kobiet, które zostawia po niezobowiązującym romansie. Jest on byłym policjantem prowadzącym agencję detektywistyczną ze swoim przyjacielem Thomasem i jego dziewczyną - Laurą.  Agencja ta prowadzona jest przez nich od ponad 10 lat, toteż przyjaciele bardzo dobrze znają się wzajemnie. Przynajmniej tak im się wydaje. Prowadzą sprawę Greena - złodzieja biżuterii, handlarza narkotykami, człowieka, który z zimną krwią potrafi zabić kobiety i dzieci - jednym słowem typ spod ciemnej gwiazdy. Jak na zawodowych detektywów przystało mają szereg znajomości, kontaktów. Dostają cynk od informatora, że paser z lombardu spotyka się z tajemniczymi mężczyznami, być może także z poszukiwanym przez nich Green`em. Luke i Thomas jadą do lombardu w Cristal Lake, który obserwują z samochodu. Muszą czekać na Greena, chociaż nie wiedzą jak wygląda. Niespodziewanie koło lombardu zauważają Laurę, przez co zmuszeni są wrócić do biura, gdzie Lura tłumaczy się z wizyty przed lombardem. Koleżanka powiedziała jej, że ktoś w tym lombardzie widział obraz namalowany przez Tycjana, który wcześniej zaginął.

Laura uważa, że Luke ciągle traktuje ją jak dziecko, zwracając jej ciągłe uwagi, martwiąc się o nią. Sądzi, że nie ma w jego oczach zaufania. Luke jest typem człowieka lubianego przez ludzi, układa mu się w pracy, wszyscy chętnie mu pomagają. Jest zabójczo przystojny, toteż kobiety nie mogą mu się oprzeć. Tak jak w filmach z Jamesem Bondem - pełno ich wokół niego. Zdarza mu się także od czasu do czasu popaść w melancholię. Lubi pracować z Thomasem, są bardzo zżytymi ze sobą przyjaciółmi.

Tymczasem ktoś zabija właściciela lombardu strzałem w tył głowy, w miejscu jego pracy. Tom zostaje ranny w klatkę piersiową, trafiły go dwie kule - jedna obok drugiej, leży w agonii obok samochodu. Luke w panice zatrzymuje przypadkowo jadący samochód, za kierownicą którego znajduje się kobieta. Z fachem tamuje ona krew wydobywającą się z ciała Toma i proponuje zawiezienie go do jej mieszkania, jak się tłumaczy - jej sąsiad jest lekarzem. Luke zdaje sobie w tym momencie sprawę ze swojej chwilowej bezradności. Powierzył życie swojego przyjaciela ludziom, których kompletnie nie zna.

Jak się okazuje, kobieta, która uratowała Thomasowi życie to piękna Chelsea, dla której stopniowo Luke traci głowę. Odbiera ona tajemnicze telefony od zboczeńca, ale czy na pewno? Kto tak naprawdę do niej dzwoni? Nasz detektyw zaczyna się domyślać, że Chelsea ma coś wspólnego z postrzeleniem Toma, a mimo to zaczyna jej pragnąć jako kobietę, której ciało zmysłowo na niego działa. Pomału sytuacja zaczyna się rozjaśniać - Luke znajduje w jej domu ukryte przejście do innego pokoju, w którym znajdują się zdjęcia zabitego pasera - Rogera Manfielda. Korzystając z okazji, że Chelsea nie ma w domu, przeszukuje tajemniczy pokój. Znajduje komputery i kamery z widokiem na lombard i w tym momencie zastanawia się kim tak naprawdę jest Chelsea. Czy przypadkiem zjawiła się pod lombardem i zaproponowała pomoc? Kim właściwie był Roger Manfield?

W całą tą sytuację jest zamieszana także postać Danielsa, byłego męża Chelsea. I tutaj znów pojawiają się pytania niczym w filmach z Sherlockiem Holmesem - kim jest ów mężczyzna i czy to jego prawdziwe imię? Czy okaże się on mężczyzną poszukiwanym przez detektywów? Co ma z tym wszystkim wspólnego Chelsea?

Akcja nabiera tempa, Luke zostaje uprowadzony przez dwóch mężczyzn przebranych za policjantów. Po krótkim czasie dołącza także do niego Chelsea. Od zleceniodawcy porwania dwójki naszych bohaterów, Luke dostaje propozycję nie do odrzucenia. Ma w Meksyku wykraść brylantowy naszyjnik wart prawie 1 mln dolarów. Zostało mu postawione ultimatum - albo pojedzie i przywiezie naszyjnik. albo Chelsea i on zginą. Jakiego wyboru dokona Luke? Czy uda mu się wyjść cało z opresji i czy będzie sprytniejszy od... no właśnie, od kogo? Kim okaże się jeden z pomocników Greena i czy pomoże on Lukowi i Chelsea wyjść cało z opresji? Czy przyjaciele odnajdą detektywa w Meksyku? Jaką rolę w całej tej historii odgrywa obraz Tycjana? Pozostaje także najważniejsze pytanie, czy drogi Luka i Chelsea połączą się ze sobą i co stało się z jej córką, porwaną przez jej byłego męża pięć lat temu? Czy jeszcze żyje?

Książka Marty Bilewicz bez najmniejszego cienia wątpliwości trzyma czytelnika w napięciu już od pierwszych stron. Autorka umiejętnie trzyma czytelnika w niepewności rozwoju sytuacji stopniowo odsłaniając przed nim kolejne znaczące wątki w całej tej historii, wplątując i opisując aktualne odczucia, przeżycia bohaterów. Czytając książkę miałem wręcz nieodpartą pokusę, aby przeczytać już kolejne rozdziały książki, co było powodem rosnącej we mnie ciekawości, stojącej dosłownie na granicy wytrzymałości. Wymownie także zostało ukazane także zderzenie się dwóch mocnych charakterów - Chelsea, która boi się związku ze względu na obawę na swoje bezpieczeństwo, nie chce odrzucać mężczyzn, oraz Luke`a - uważanego za typowego podrywacza, któremu ciężko znaleźć odpowiednią partię dla siebie, ponadto pewnego siebie, trochę konfliktowego mężczyzny. W sensacyjny klimat książki został także subtelnie, z delikatnym wyczuciem wplątany temat miłości, powiedziałbym także że w miarę rozwoju akcji nabiera on wręcz rodzinnego charakteru. Autorka ponadto posługuje się bogatym słownictwem, szczegółowo opisującym charakter, wygląd, zdarzenia, o których czytamy w książce. Mogę również domniemać, że posiada sporą wiedzę odnośnie historii sztuki. Śledząc wzrokiem końcowe rozdziały książki, wydarzenia odsyłały mnie pamięcią do filmu Juliusza Machulskiego "Vinci"  naprawdę nie spodziewałem się tak efektownego zakończenia książki. Spodziewałem się zupełnie czegoś innego, ale nie wątpliwie autorka mnie pozytywnie zaskoczyła. Pozostaje mi tylko żałować, że przygoda z tą książką szybko się skończyła - nawet się nie obejrzałem, a doszedłem już do końca, choć książka wcale nie jest cienka pod względem stron. Jest to jedna z najlepszych książek napisana przez polskiego autora jaką czytałem do tej pory. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, nie mam cienia wątpliwości. Szczerze polecam.


Ocena: 9/10