Popularne posty

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

wtorek, 30 maja 2017
Autor: Graham Masterton
Tytuł: Przepowiednia
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 320


















"Przepowiednia" jest pierwszą częścią cieszącego się niesłabnącą popularnością cyklu o Sissy Sawyer, stanowi refleksję na temat kruchości ludzkiego szczęścia, marzeń i celów życiowych.

Fidelio "Feely" Valdes i Robert "Touchy" Touche są socjopatami, których nie chcielibyśmy spotkać na naszej drodze. Pierwszy z nich ucieka od nieszczęśliwego dzieciństwa, próbuje znaleźć wymarzony raj, w którym słowo i ludzki umysł są ważniejsze od przemocy. Drugi natomiast popełnił w życiu kilka poważnych błędów, stracił dom i rodzinę, zgubił gdzieś swoje szczęście. Okoliczności ich spotkania mogą mieć dla otoczenia bardzo tragiczne skutki. Tropem szaleńców rusza policja i Sissy Sawyer - cyniczna i podstarzała wróżka, która świetnie posługuje się kartami tarota.

Inspiracją dla Mastertona do napisania tej powieści były prawdziwe zdarzenia, które miały miejsce w 2002 roku w Waszyngtonie, kiedy to dwóch psychopatów zabiło dziesięć osób strzałami z karabinu snajperskiego.

Ocena: 8/10 


poniedziałek, 29 maja 2017
Autor: Agatha Christie
Tytuł: Pięć małych świnek
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 260


















Do Herculesa Poirot zwraca się młoda dziewczyna, Karla Lemarchant. Chce ona wyjaśnić sprawę sprzed lat. Otóż jej matka 16 lat wcześniej została skazana za zabójstwo swojego męża. Motyw był oczywisty - ojciec Karli był malarzem, zakochał się w jednej ze swojej modelek i planował się związać z nią na stałe. Tragedia ta odbiła się na losach dziewczyny, nie dawała jej spokoju. Przed swoją śmiercią matka Karli napisała do niej list. który Karla mogła przeczytać dopiero po osiągnięciu pełnoletności. W liście napisała, że nie jest winna popełnionej zbrodni. Karla chce się dowiedzieć, co tak naprawdę się wydarzyło i kto jest mordercą jej ojca.

Hercules Poirot zdaje sobie sprawę, że będzie to ciężkie śledztwo. Sprawa ma swoje lata, oskarżona nie żyje. Udaje m się jednak dotrzeć do osób, które były blisko z rodzicami Karli podczas tych smutnych wydarzeń.

Książka dzieli się na trzy części. W pierwszej Poirot rozmawia z osobami z najbliższego otoczenia zamordowanego. Prosi ich, aby pisali swoje opowieści o wydarzeniach sprzed 16 laty. To one będą ogrywały główną rolę w drugiej części. Trzecia część to finał, gdzie Poirot doprowadza do konfrontacji wszystkich osób w domu, w którym popełniono morderstwo.

Po raz kolejny nie udało mi się wskazać zabójcy. Lektura była miła i przyjemna. Z pewnością sięgnę po inne kryminały Christie, może chociaż raz uda mi się prawidłowo wytypować sprawcę.



Ocena: 8/10
czwartek, 25 maja 2017
Autor: Graham Masterton
Tytuł: Ciało i krew
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 462


















Jest to chyba najbardziej specyficzny horror Mastertona jaki przeczytałem do tej pory. Jest jednocześnie tanim horrorem klasy B, a jednocześnie majstersztykiem. Zadedykował ją swojej żonie Wiescce z jednego powodu - nienawidzi ona tej książki i nazywa ją "świńską książką".

Powieść zaczyna się od brutalnego mordu - ojciec ścina dwójce swoich dzieci głowy sierpem, aby uchronić ich od "złej krwi" i przerażającego przeznaczenia. Trzeciemu dziecku udaje się uciec, a ojciec, Terence Pearson trafia do aresztu. Córka, która przeżyła skrywa w sobie straszną tajemnicę - posiada ona geny mitologicznej istoty - pół człowieka, pół rośliny. Wywodzący się ze słowiańskich legend Zielony Janek, zwany też Zielonym Wędrowcem, wędruje wraz ze swoją świtą od domu do domu, oferując biednym rolnikom urodzaj za cenę seksu z ich żonami. Człowiek roślina wypełnia w ten sposób swoje przeznaczenia, a po latach przychodzi odebrać należność pod postacią krwawej wendecie. Zabija potomstwo, zapładnia kolejną kobietę, a jego linia krwi trwa na wieki. Zielony Wędrowiec żywi się wnętrznościami własnych potomków, aby zachować ludzkie cechy.

Jest to tylko jeden z wątków tej książki. Kolejnym są badania genetyczne. Wycinek mózgu najmłodszego dziecka Terrence`a Pearsona zostaje wykradziony i przeszczepiony w instytucie Spellmana do ciała zwierzęcia - gigantycznej, trzy metrowej świni. Załoga z instytutu badań genetycznych stara się dowieźć, że możliwe jest przeniesienie ludzkiej świadomości do ciała zwierzęcia. Nie wiedzą jednak, e dziecko było w dalekiej linii potomkiem Zielonego Wędrowca. Ogromny knur staje się agresywny i krwiożerczy. Zostaje on uwolniony przez grupę ekoterrorystów i zaczyna siać spustoszenie. Taka jest właśnie fabuła tej książki, a to jeszcze nie wszystko!

Mamy tu różnorodny miszmasz wątków. Bez problemu starczyło by motywów na kilka różnych powieści gdybyśmy podzielili książkę. Jest tu trochę fabularnego przesytu i momentami ciężko się połapać o co chodzi. W książce występuje bardzo wiele krwawych scen - wypruwanie z siebie własnych flaków i wkręcanie ich do maszynki do mielenia. wyłupywanie oczu, miażdżenie kości itp.

Wydaję się, że do napisania takiej książki skłoniło Mastertona szczególne zainteresowanie genetyką na świecie - zwłaszcza w 1994 roku dużo się o niej mówiło. Autor postanowił zabrać się za ten temat. Dwa lata później urodziła się owieczka Dolly. Rodzi się jednak wątpliwość, czy Masterton od początku wiedział o czym chce napisać książkę. Można także przypuszczać, że wiedział co robi i celowo napisał książkę inną niż wszystke, jednocześnie absurdalną i makabryczną.


Ocena: 7/10
wtorek, 23 maja 2017
Autor: Agatha Christie
Tytuł: Pani McGinty nie żyje
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 256


















Hercules Poirot przebywa na emeryturze i ma mnóstwo wolnego czasu, czy tego chce, czy nie. Przysparza mu to dużo problemów, gdyż nie wie jak wykorzystać ten wolny czas. Z pewnością ucieszyłby się, gdyby zajął się ciekawą sprawą. Tak się właśnie dzieje, gdyż zjawia się u niego policjant Spencer, który pełni służbę w niewielkiej miejscowości. Policjanta trapi pewne zmartwienie. Ma on wątpliwości co do mężczyzny, którego ostatnio podczas śledztwa skazał na śmierć za zabójstwo starszej pani. Jaki był motyw? Niewielka suma pieniędzy, całe morderstwo wyglądało dosyć nieciekawie i ... nieudolnie. Wszystko wyglądało dosyć prosto i wskazywało na konkretnego sprawcę. Zabójca, którym rzekomo jest pan Bentley - osoba bardzo spokojna, zdaje się w ogóle nie pasować do statusu mordercy.

Spencer prosi Poirota, aby przyjrzał się całej sprawie. Może on odkryje coś, czego policjant nie zauważył? Jak to zwykle bywa Poirota naprowadził na dziwny trop mały szczegół - buteleczka atramentu, który ostatnio kupiła pani McGinty. Wraz z nią odkrywa komplikujące całą sprawę nowe fakty. Po długich poszukiwaniach prawdziwego zabójcy Poirotowi udaje się uwolnić pana Bentleya od śmierci. Sprawa ostaje rozwiązana.

Akcja naprawdę była wciągająca. Książka jest nad wyraz dobra. Na początku zdarzały się nudne momenty, ale później akcja nabiera tempa aż do samego końca. Christie ma wiele wspaniałych kryminałów w dorobku, a ten należy bez wątpienia do jednych z najlepszych.


Ocena: 9/10 Pani McGinty nie żyje [Agata Christie]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
poniedziałek, 22 maja 2017
Autor: Agatha Christie
Tytuł: Morderstwo w Mezopotamii
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 272


















Jak wiadomo Agatha Christie nie była archeologiem, ale za archeologa wyszła. Mógł być on dla niej inspiracją do napisania tego kryminału.

Akcja książki "Morderstwo w Mezopotamii" dzieje się na wykopaliskach. Jak przy takich pracach bywa mamy tam specjalistów, ludność tambylczą, która służy do takich prac jak zmywanie naczyń po obiedzie, mamy także wielką historię i całkowite odcięcie od techników kryminalnych, specjalistycznych laboratoriów i innych cudów współczesnej nauki. Jest za to pielęgniarka, którą wynajął doktor Lindner do jego żony i cała ekipa badawcza, w której pani Lindner ma zbyt wielu wrogów. Kiedy znajdujemy ją z rozbitą głową już jest wiadomo, że wskazanie sprawcy będzie bardzo trudne.

"Morderstwo w Mezopotamii" nie zaskakuje. Może dlatego, że wydarzenia zostały zapisane w formie relacji przez siostrę Leatheran. Mimo to czytanie kolejnego kryminału królowej okazało się czystą przyjemnością. Chęć poznania wszystkich jej książek jest dobrą decyzją.


Ocena: 8/10 Morderstwo w Mezopotamii [Agata Christie]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
niedziela, 21 maja 2017
Autor: Graham Masterton
Tytuł: Wyznawcy płomienia
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 368


















Pewna kobieta oblewa się benzyną i podpala w pobliżu restauracji McDonalda w upalny, Kalifornijski dzień. Życie Lloyda Denmana - jej narzeczonego, ulega zmianie. Główny bohater nie może w to uwierzyć. Z Celią - tak miała na imię dziewczyna, mieli wziąć ślub i mieć dzieci.

Lloyd nie dając wiary wydarzeniom chce dowiedzieć się więcej. Trafia na pewną tajemnicę, którą Celia przed nim ukrywała. Jak się okazuje nie tylko przed nim, ale i przed rodzicami i przyjaciółmi także. Rodzice już prawdopodobnie nie żyją, ale pojawiają się w życiu Lloyda, podobnie jak Otton, o którym nic nie wie. Później jednak wywróci on życie Denmana do góry nogami.

Akcja książki jest znakomita, już od pierwszych stron coś się zaczyna dziać. Ksiażka nie traci na klimacie, a co jakiś czas buchają płomienie. Temperatura nie jest olbrzymia tylko dzięki podpaleniom, ale także opisom erotycznym, których w książce jest naprawdę sporo. Ponadto jeżeli chcecie się dowiedzieć co łączy Wagnera, salamandry i III Rzeszę to koniecznie musicie przeczytać tę książkę.



Ocena: 9/10

piątek, 19 maja 2017
Autor: Agatha Christie
Tytuł: Pora przypływu
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 258


















Faktem jest, że za pieniądze człowiek zrobi wszystko. Tak właśnie było z rodziną Cload. Przyzwyczajona ona była do stabilizacji materialnej dzięki milionerowi, a swojemu krewnemu Goldonowi. Goldon po ponownym ożenku ze znacznie młodszą od siebie kobietą Rosaleen, ginie w wypadku. Jedynymi osobami, które wyszły z niego cało były młodziutka Rosaleen i jej brat, David Hunter. Wdowa po mężu odziedzicza majątek.

W grę wchodzi ogromny majątek. Umiera troje ludzi, którzy nie mają ze sobą nic wspólnego. Detektyw Poirot ma wrażenie, że ofiary nie pasują do mordercy i odwrotnie. Wszystko jest tu na opak.

Jest to dość specyficzny kryminał, inny od reszty. Jak zawsze otrzymujemy od autorki tajemnicę, którą staramy się rozwiązać wraz z głównym bohaterem. Poirot napotka na swojej drodze wielu podejrzanych, których zachowanie sprawi, że łatwo będzie o pomyłkę.

Kryminał pomału się rozkręca, przez co można pomyśleć, że mamy do czynienia z obyczajówką. Nie jest to jednak minusem książki. Agatha Christie wiedziała co robi. Mamy tu także wątek romantyczny - niby prosty, ale urzekający. Zakończenie jest oryginalne, niespodziewane. Warto przeczytać ten kryminał, bo na pewno każdemu się spodoba.


Ocena: 9/10  Pora przypływu [Agatha Christie]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE
niedziela, 14 maja 2017
Autor: Wiktor Orzeł
Tytuł: I tak dalej
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 134

















"I tak dalej" to debiutancka powieść Wiktora Orła, który jest założycielem Portalu Pisarskiego. Przyznam szczerze, że nie wiedziałem jak podejść do tej książki. Na pierwszej stronie autor wita czytelnika słowami mówiącymi, że życie jest darem gówna i życzy smacznego. Z kolei na odwrocie książki jest napisane : fascynujący szkic socjologiczny młodych Polaków. Jak to bywa przed przeczytaniem tego typu książek, zastanawiałem się, czy spełni ona moje czytelnicze oczekiwania.

Głównym bohaterem powieści jest Karol, którego poznajemy w knajpie przy piwie. Nie jest to przypadek, bowiem bary i speluny będą nam od tej pory towarzyszyć cały czas. Atmosfera będzie duszna od papierosowego dymu, woni alkoholu i narkotyków. Wszystko to wraz z opisanymi miejscami będzie wywoływało uczucie niesmaku i jednocześnie fascynacji.

Książka ta nie jest obszerna i na pierwszy rzut oka może się wydawać, że brak jest w niej treści. Nic bardziej mylnego. Czerpiemy tutaj wszystko dużymi haustami, gonimy za bohaterem. Wydaje się nam, że jesteśmy już blisko, ale nagle wszystko się zmienia, przestajemy się w tym odnajdywać. Autor stworzył powieść, która szokuje, jest tu naprawdę kontrowersyjnie. Destruktywni bohaterzy, szalone wydarzenia oraz to poczucie dezorientacji - picie, ćpanie, palenie, seks. Rodzi się pytanie: Gdzie się budzę? Co robiłem? Po takich maratonach może się ono przekształcić w pytanie: Czy jeszcze się obudzę? Całkowity chaos, wulgarny język - to wszystko niesie ze sobą ta książka.

Historia jest zawiła. Nawet po przeczytaniu zostawia nas w całkowitej dezorientacji. Można powiedzieć, że takie właśnie jest życie głównego bohatera. Wydarzenia prowadzą go do destrukcji, ale to od niego zależy, czy będzie się w tym pogrążał, czy nie. Każdy z nas na pewno miał podobne sytuacje w życiu, zwłaszcza studenci.

Autor nakreślił tutaj ciekawe postaci - oprócz głównego bohatera, każdy z nich ma osobowość, która intryguje. Miały podobnie jak Karol destrukcyjne podejście do życia.

Postaram się odpowiedzieć na najważniejsze pytanie, które powinno paść po przeczytaniu tej książki - czy jest to szkic socjologiczny młodych Polaków? Jako były student socjologii stwierdzam, że nie do końca. Problemy tutaj opisane musiałyby obejmować szerszą skalę. Pojedyncze przypadki nie mogą robić z każdego Polaka pijaka. Owszem, takie podejście do życia, jakie prezentują tutaj bohaterowie jest patologiczne, ale nie mamy tutaj przesłanek, że zachowuje się tak każdy młody Polak. Bardziej odpowiednie stwierdzenie mogłoby wyglądać tak - "szkic socjologiczny części Polaków".

Książkę tę lubi się lub nienawidzi. Według mnie nie można się inaczej opowiedzieć. Autor dał czytelnikowi spory materiał do analizy i bez wątpienia napisał coś innego, nieszablonowego. Jest to książka dla ludzi, którzy są w stanie zrozumieć problemy istnienia - zapijaczony, zaduszony papierosami, otumaniony narkotykami świat. Myślę, że każdy kto tę powieść przeczyta, wydobędzie z niej coś wartościowego.


Ocena: 8/10
I tak dalej [Wiktor  Orzeł]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję autorowi
Wiktorowi Orłowi
sobota, 13 maja 2017
Autor: Graham Masterton
Tytuł: Czerwona maska
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 276


















Ponad siedemdziesięcioletnia wróżka, jednocześnie bardzo wrażliwa medium i ekspert od przepowiadania przyszłości - Sissy Sawyer powraca. Mamy tu do czynienia z naprawdę rasowym horrorem.

Sissy spędza czas u swojej rodziny w Cincinnati - syna Trevora i jego żony Molly. Czas mija jej beztrosko, aż do momentu, kiedy w mieście dochodzi do tajemniczego zabójstwa. W windzie biurowca zasztyletowany zostaje mężczyzna, a kobieta ledwo uchodzi z życiem. Sprawcą jest mężczyzna ubrany na czarno, o czerwonej twarzy, biegle posługujący się dwoma ostrymi, rzeźnickimi nożami. Policja prosi o pomoc Molly - rysowniczkę. Zostaje sporządzony portret pamięciowy na podstawie zeznań świadków i rozesłany do mediów. Ataki zaczynają się jednak powtarzać, ginie coraz więcej osób. Do zbrodni dochodzi nawet w różnych miejscach w tym samym czasie.

Sissy ze swoich kart wydobywa coraz to bardziej niejasne przepowiednie. Jedno jest pewne - morderstwa się nie skończą. Niejasne znaki, niewyjaśnione wydarzenia, bardzo dużo krwi - to właśnie czeka czytelnika, kiedy sięgnie po tę książkę. Weźmiemy udział w pełnym zwrotów akcji niebezpiecznym śledztwie. Trzeba przyznać, że Masterton miał ciekawy pomysł na fabułę. Tym razem to bohaterowie sami na siebie ściągają niebezpieczeństwo i tylko oni mogą je powstrzymać. Mamy tu wszystko - tajemniczą zagadkę, brutalne morderstwa, siły nadprzyrodzone i przewrotne rozwiązanie akcji. Brakuje tylko wzmianek o seksie.

Wadą są tu niestety bohaterowie. Siisy Sawyer w porównaniu z Rookiem czy Erskinem wypada blado. Jest ona charakterna i pełna energii. Ma nałogi i jest silna wewnętrznie. Brakuje jej tego "pazura", który pomógłby nawiązać kontakt z czytelnikiem. Rodzina bohaterki wypada trochę papierowo, trudno jest się z nimi utożsamić. Nie przekonują karty i wróżenie z nich. Zakończenie jest jednak bardzo zaskakujące, ale mało prawdopodobne. Kiedy tylko dowiadujemy się kto i w jaki sposób zabija, wyrazimy szacunek dla pomysłowości Mastertona. Do ideału jednak trochę zabrakło.


Ocena: 8/10
czwartek, 11 maja 2017
Autor: Adrian Zawadzki
Tytuł: Chłopczyk z fotografii
Liczba stron: 27



















"Chłopczyk z fotografii" jest opowiadaniem z uniwersum "Krwawego Umysłu", którym debiutował autor. Jest to drugie zaproszenie do nieludzkiej i mrocznej wioski Villon Pray.
To historia o miłości do matki, alkoholizmie i wykorzystaniu niepewności dziecka. Jednocześnie to krótkie opowiadanie jest prostym i wzruszającym portretem wydarzeń, które miały miejsce przed makabrycznym morderstwem, które Adrian Zawadzki opisuje w "Krwawym Umyśle".

Brak miłości, alkoholizm w rodzinie jest działaniem wymierzonym w domowników, które naraża zwłaszcza dzieci na cierpienie fizyczne i psychiczne. Znacznie gorszy jest terror objawiający się zmniejszaniem poczucia wartości drugiej osoby. Ofiarami takich zachowań są często najsłabsze osoby w rodzinie - dzieci. Dzieci, które mają prawo oczekiwać, że dom będzie dla nich schronieniem, muszą żyć w atmosferze stałego lęku i cierpienia.

Taki chłopczyk mieszkał przy Villon Pray 9. Jego dom był strasznie zaniedbany, na dodatek mieszkał z ojcem alkoholikiem. Czy jego sytuacja byłaby lepsza, gdyby miał matkę? Czy pozwoliłaby mu głodować? Czy dbałaby o dom? O tym chłopcu dowiedział się pan Maggot z plotek ludzi. Czy zastanawia się, co jest przyczyną takiego losu chłopca? Co zrobić, aby mu pomóc?

Domek chłopczyka eksploduje od wybuchu gazu. Na chodniku, zaraz po wybuchu na przeciwko tego domu, pan Maggot zauważa fotografię chłopczyka, na którego temat słyszał plotki. Mama trzyma go na rękach. W rozerwanej futrynie widzi on chłopczyka z fotografii, który wychodzi z tego, co zostało z jego domu. Jest poparzony, mimo to prosi o rozmowę przypadkowego przechodnia, którym stał się właśnie pan Maggot.

Przed tą sytuacją mężczyzna czuł się, jakby nie miał nikogo na świecie, był całkiem sam. Widok chłopczyka poruszył go. Dopiero teraz go poznał - może zbyt późno? Dziecko było wychudzone, drobne. Gdyby wcześniej pan Maggot spotkał chłopczyka, może podzieliłby się z nim jedzeniem, choć sam ma niewiele...

Wydaje się być już martwy, jednak wyznaje Maggotowi, co obiecał komuś przed śmiercią. Były to dwie rzeczy: pragnienie, aby ojciec zapłacił za krzywdy wyrządzone jemu i jego matce, oraz zrobienie czegoś, co zmaże ten okropny czyn z jego sumienia. Kto okaże się sprawcą nieszczęścia chłopczyka? O czym opowie on panu Maggotowi w swoim wierszyku?

Jest to bez wątpienia jednocześnie wspaniałe i przerażające opowiadanie o historii, która rozgrywa się nie tylko w opowiadaniu Adriana Zawadzkiego. Taka historia, która spotkała chłopczyka z fotografii może wydarzyć się naprawdę. Z pozoru krótkie opowiadanie zawiera w sobie bardzo wiele istotnych rzeczy. Jest przyczyną czegoś, swojego rodzaju zapalnikiem, który doprowadza do wybuchu. Jest początkiem historii, która może mieć swoje dokończenie w przyszłości. Historia pokazuje nie tylko tragedię chłopca, ale i obojętność innych mieszkańców wioski Villon Pray, którzy swoją obojętnością na tę sytuację dali przyzwolenie na to, co się stało. Czasami nieświadomie ktoś bierze udział w czyimś szczęściu i nieszczęściu. Sprawcy są często niewidoczni, umieją się kamuflować, nie chcą brać odpowiedzialności za krzywdę. Chcą być kimś lepszym, niż w rzeczywistości są. Czasami odwracają twarz w drugą stronę, aby nie widzieć, aby nie czuć. Zachowania te odciskają piętno w psychice ofiary, zwłaszcza dziecka. Jak pisze autor, nasza pamięć koduje wspomnienia, a te wybrane oprawia w złote ramy.

Na uwagę zasługuje także okładka opowiadania, która w zamyśle autora miała być okładką lektury zakazanej w świecie "Krwawego Umysłu". Muszę przyznać, że ten młody pisarz stworzył coś niesamowitego - świat, który rządzi się swoimi strasznymi prawami, gdzie ludzie w nim żyjący nie są zdolni do okazania współczucia i pomocy. Taki jest właśnie świat "Krwawego Umysłu" i tego opowiadania, które zostanie dołączone do drugiej książki autora - "Kochaj", która swoją premierę będzie miała w czerwcu. Nie mogę się doczekać, czym tym razem zaskoczy mnie Adrian Zawadzki. Warto przeczytać to opowiadanie jak i zapoznać się z jego twórczością od samego początku, aby mieć lepszy obraz tego, co dzieje się w Villon Pray. Wioska ta jest dość specyficzna - potrafi być przerażająca i jednocześnie wzruszająca.



Ocena: 9/10 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania
dziękuję autorowi
Adrianowi Zawadzkiemu


środa, 10 maja 2017
Autor: Graham Masterton
Tytuł: Demony Normandii
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 208


















Ci, którzy interesują się twórczością Mastertona wiedzą, że jego początkowy dorobek literacki był bardzo nie równy. Jego pierwsze książki były czasem dobre, złe i przeciętne, ale były także te wybitne. "Demony Normandii" są piątą książką Brytyjczyka i według mnie są ponadczasowym tytułem. Napisane zostały w 1978 roku.

Jest to chyba jedna z najbardziej niedocenianych książek tego pisarza. Często pisze się o niej w mało przychylny sposób, a szkoda.

Głównym bohaterem książki jest przebywający w Normandii kartograf Daniel McCook, który sporządza mapy do nowo powstałej książki na temat II Wojny Światowej. Panująca pora roku nie sprzyja ku temu, gdyż w północnej Francji zima sprawia, że jej tereny są niedostępne i złowrogie.

Dan zostaje zaintrygowany opowieścią dwójki miejscowych robotników, postanawia zgłębić tajemnicę porzuconego w 1944 roku w Pont D`Ouilly wraku amerykańskiego czołgu. Wkrótce to, co miało być dodatkiem do książki stanie się obsesją McCooka.

Książka idealnie trafiła w moje gusta czytelnicze. Nie znalazłem tu żadnych wad. Znajdziemy tu połączenie faktów historycznych z legendami, które są zaczerpnięte ze światowej demonologii. Dołóżmy do tego genialny klimat i ogarniające uczucie strachu, który towarzyszy od pierwszej do ostatniej strony - to daje nam właśnie ta książka.

Ta dwustu stronicowa książka dosłownie kipi akcją. Autorowi udało się odzwierciedlić przejmujące opisy przyrody i stworzyć wiarygodnych bohaterów. solidnie nastraszyć i nie dać się nudzie. Samo zakończenie jest rewelacyjne i potrafi wbić w fotel.

Polecam tę książkę tym, którzy chcą poznać historię z dnia D. Pamiętajcie tylko o jednej rzeczy. Autor przestrzega przed wykonywaniem zaklęć zawartych w książce, gdyż na prawdę działają!


Ocena: 8/10


niedziela, 7 maja 2017
Autor: Graham Masterton
Tytuł: Dziecko ciemności
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 400


















"Dziecko ciemności" jest pierwszą książką Mastertona, której fabuła w całości jest osadzona w Polsce. Książka zaczyna się bardzo obiecująco - w centrum Warszawy dochodzi do brutalnych morderstw. Ofiary pozbawione głów odnajdywane są w całym mieście, m.in. na terenie budowy nowoczesnego Hotelu Senackiego. Inwestycję tą nadzoruje Sarah Leonard. Chce uniknąć opóźnień spowodowanych strachem robotników przed sprawcą tych mordów, wzywa więc na pomoc emerytowanego policjanta Claytona Marsha. Ten doświadczony policjant we współpracy z polskim policjantem Stefanem Rejem prowadzi nieoficjalne śledztwo. Okazuje się, że wybór ofiar nie był przypadkowy, dodatkowo istnieje prawdopodobieństwo, że oprawca nie jest człowiekiem.

Przed przeczytaniem książki mój entuzjazm był dosyć spory ze względu na akcję w Polsce. Szybko jednak opadł, kiedy zacząłem czytać opisy naszego kraju. Według Masterona Polska to kraj brudny, każdy Polak obowiązkowo nosi reklamówkę w ręce, kobiety mają wąsy i nieogolone nogi. Ulice są pełne starych aut, prawie każde z nich jest w jakiś sposób uszkodzone. Bohaterowie książki mają znane nazwiska: Rej, Konopnicka, Matejko.

Masterton miał Polską żonę. Uważa, że kobiety z tego kraju są piękne, jego książki często mają u nas prapremierę, przyjaźni się z wydawcami a do tego często odwiedza nasz kraj. Jego pierwsze wizyty (czas) były niefortunne - zaraz po przemianach ustrojowych. W tej książce Masterton starał się opisywać to co widział, a gdy dodał do tego jeszcze historyczne zależności, wyszło mu coś niejasnego, nieaktualnego.

Można zarzucić autorowi, że kreuje polską rzeczywistość dość brutalnie, a historia która na bazie tego powstała jest nieciekawa. Opowieść ta jest niestety infantylna, przeciętna. Motywy postępowania bohaterów są niewiarygodne, a oni sami przedstawieni są w dość prosty sposób. Powieść ta sprawdza się tylko jako ciekawostka, aby sprawdzić, jak autor widział Polskę kilkanaście lat temu. Niema tu tego, do czego w swoich powieściach przyzwyczaił nas Brytyjczyk.


Ocena: 4/10
czwartek, 4 maja 2017
Autor: Wojciech Eichelberger, Renata Arendt-Dziurdzikowska
Tytuł: Co z tym światem?
Wydawnictwo: Drzewo Babel
Liczba stron: 124


















Jest to książka o ograniczeniach, słabościach i lękach drzemiących w każdym z nas. Świat może przetrwać tylko wtedy, kiedy każdy z nas przekroczy chciwość, nienawiść - bo łatwiej jest zmienić siebie, niż zmienić świat.

Dlaczego ludzi nie obchodzi los planety, dzięki której żyjemy? Niszcząc środowisko popełniamy samobójstwo. Dlaczego lekceważymy te zagrożenia? Może dlatego, że jeszcze mamy co jeść, mamy czym oddychać. Dane statystyczne, które są przerażające nie dotykają bezpośrednio każdego z nas. Tak się nam tylko wydaje. Eichelberger zwraca także uwagę na zwierzęta, które nie są do zbijania, ale do kochania. Uważa, że jedząc zwierzęta, włączamy się w obieg zabijania, przykładamy rękę do wojen.

W książce rozpatrywany jest także problem ludzkiego ciała, które jest sprzedawane w rozbieranych sesjach. Ponadto jest także niszczone przez nałogi. Eichelberger daje wskazówki, jak odzyskać szacunek dla ciała.

Pieniądze i posiadanie wydają się być także podstawowym prawem życia. Bez nich nie przeżyjemy, dlatego trzeba rozróżnić, co przynosi dobre a co złe skutki ich wykorzystywania.

Eichelberger wypowiada się także na temat depresji, idoli, udręczenia, samotności, wychowania, eutanazji, nieśmiertelności i Boga. W tych zagadnieniach także ukryte są problemy, które nie łatwo rozwiązać. Wszystko to prowadzi poniekąd do zguby człowieka w świecie i jego upadku. Wszystko jest dla ludzi, tylko problem w tym, aby to dobrze wykorzystać i rozumieć.

Wojciech Eichelberger odpowiada na pytania postawione przez Renatę Arendt-Dziurdzikowską. Problemy poruszone w tej książce są dowodem na to, że świat znalazł się na niebezpiecznym kursie. Jest to jedna z tych książek, które warto przeczytać, aby uświadomić sobie skalę problemu i szukać na nie rozwiązania.


Ocena: 7/10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki 
dziękuję Wydawnictwu 


wtorek, 2 maja 2017
Autor: Wojciech Eichelberger
Tytuł: Alchemia "Alchemika"
Wydawnictwo: Drzewo Babel
Liczba stron: 119


















Książka ta jest komentarzem do "Alchemika" Paula Coelho, która pouczyła setki milionów ludzi. Autor niniejszej pozycji postanowił zgłębić tajemnicę tej prostej przypowieści. Duchowe przesłanie opowieści o pasterzu z Andaluzji jest opowieścią o wewnętrznej podróży ku prawdzie i świecie i człowieku. Książka ta pomaga odnaleźć drogę w trudnych czasach, w których żyjemy.

"Alchemik" jest prawdziwym fenomenem na rynku księgarskim. W Polsce książka ta sprzedała się w ilości blisko miliona egzemplarzy. Na świecie liczba ta sięgnęła kilkudziesięciu milionów. Powieść Coelho doczekała się nawet wydań w języku Braille`a. Autor "Alchemii "Alchemika"" rozważa, na czym polega popularność tej książki.

Ma ona swoich zwolenników i przeciwników. Jedni uważają ją za arcydzieło, drudzy za historię pełną niedorzeczności i za książkę grafomańską. Czy każdemu człowiekowi, tak jak to było w przypadku młodzieńca z "Alchemika", pisane jest spełnienie Własnej Legendy? Na pytanie to próbuje odpowiedzieć Eichelberger. Jak to robić, co jest ważne, kogo słuchać, jak uwolnić się od lęku.

Eichelberger zwraca także uwagę na przezywanie każdej chwili, gdyż to istotny element. Czy szczęście i tęsknotę można jakoś zdefiniować? Czy możemy się uchronić przed pobłądzeniem i cierpieniem? Jakie znaczenie kryje "Własna Legenda" - słowo-klucz w powieści Paula Coelho? Czy wszystkie te pytania, na które Eichelberger odpowiada są ze sobą powiązane?

Książka ta podzielona jest na osiem krótkich rozdziałów. Jest ona napisana w formie rozmowy Wojciecha Szczawińskiego z Wojciechem Eichelbergerem. Sensem tej książki jest próba jasnej odpowiedzi na pytanie dotyczące szczęścia człowieka i jego własnej drogi.  Jeżeli kogoś zachwycił "Alchemik" to warto sięgnąć po ten krótki komentarz do książki. Jeżeli ktoś jeszcze nie miał okazji przeczytać "Alchemika", to może warto to zmienić?


Ocena: 8/10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki 
dziękuję Wydawnictwu