Popularne posty

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

czwartek, 11 maja 2017
Autor: Adrian Zawadzki
Tytuł: Chłopczyk z fotografii
Liczba stron: 27



















"Chłopczyk z fotografii" jest opowiadaniem z uniwersum "Krwawego Umysłu", którym debiutował autor. Jest to drugie zaproszenie do nieludzkiej i mrocznej wioski Villon Pray.
To historia o miłości do matki, alkoholizmie i wykorzystaniu niepewności dziecka. Jednocześnie to krótkie opowiadanie jest prostym i wzruszającym portretem wydarzeń, które miały miejsce przed makabrycznym morderstwem, które Adrian Zawadzki opisuje w "Krwawym Umyśle".

Brak miłości, alkoholizm w rodzinie jest działaniem wymierzonym w domowników, które naraża zwłaszcza dzieci na cierpienie fizyczne i psychiczne. Znacznie gorszy jest terror objawiający się zmniejszaniem poczucia wartości drugiej osoby. Ofiarami takich zachowań są często najsłabsze osoby w rodzinie - dzieci. Dzieci, które mają prawo oczekiwać, że dom będzie dla nich schronieniem, muszą żyć w atmosferze stałego lęku i cierpienia.

Taki chłopczyk mieszkał przy Villon Pray 9. Jego dom był strasznie zaniedbany, na dodatek mieszkał z ojcem alkoholikiem. Czy jego sytuacja byłaby lepsza, gdyby miał matkę? Czy pozwoliłaby mu głodować? Czy dbałaby o dom? O tym chłopcu dowiedział się pan Maggot z plotek ludzi. Czy zastanawia się, co jest przyczyną takiego losu chłopca? Co zrobić, aby mu pomóc?

Domek chłopczyka eksploduje od wybuchu gazu. Na chodniku, zaraz po wybuchu na przeciwko tego domu, pan Maggot zauważa fotografię chłopczyka, na którego temat słyszał plotki. Mama trzyma go na rękach. W rozerwanej futrynie widzi on chłopczyka z fotografii, który wychodzi z tego, co zostało z jego domu. Jest poparzony, mimo to prosi o rozmowę przypadkowego przechodnia, którym stał się właśnie pan Maggot.

Przed tą sytuacją mężczyzna czuł się, jakby nie miał nikogo na świecie, był całkiem sam. Widok chłopczyka poruszył go. Dopiero teraz go poznał - może zbyt późno? Dziecko było wychudzone, drobne. Gdyby wcześniej pan Maggot spotkał chłopczyka, może podzieliłby się z nim jedzeniem, choć sam ma niewiele...

Wydaje się być już martwy, jednak wyznaje Maggotowi, co obiecał komuś przed śmiercią. Były to dwie rzeczy: pragnienie, aby ojciec zapłacił za krzywdy wyrządzone jemu i jego matce, oraz zrobienie czegoś, co zmaże ten okropny czyn z jego sumienia. Kto okaże się sprawcą nieszczęścia chłopczyka? O czym opowie on panu Maggotowi w swoim wierszyku?

Jest to bez wątpienia jednocześnie wspaniałe i przerażające opowiadanie o historii, która rozgrywa się nie tylko w opowiadaniu Adriana Zawadzkiego. Taka historia, która spotkała chłopczyka z fotografii może wydarzyć się naprawdę. Z pozoru krótkie opowiadanie zawiera w sobie bardzo wiele istotnych rzeczy. Jest przyczyną czegoś, swojego rodzaju zapalnikiem, który doprowadza do wybuchu. Jest początkiem historii, która może mieć swoje dokończenie w przyszłości. Historia pokazuje nie tylko tragedię chłopca, ale i obojętność innych mieszkańców wioski Villon Pray, którzy swoją obojętnością na tę sytuację dali przyzwolenie na to, co się stało. Czasami nieświadomie ktoś bierze udział w czyimś szczęściu i nieszczęściu. Sprawcy są często niewidoczni, umieją się kamuflować, nie chcą brać odpowiedzialności za krzywdę. Chcą być kimś lepszym, niż w rzeczywistości są. Czasami odwracają twarz w drugą stronę, aby nie widzieć, aby nie czuć. Zachowania te odciskają piętno w psychice ofiary, zwłaszcza dziecka. Jak pisze autor, nasza pamięć koduje wspomnienia, a te wybrane oprawia w złote ramy.

Na uwagę zasługuje także okładka opowiadania, która w zamyśle autora miała być okładką lektury zakazanej w świecie "Krwawego Umysłu". Muszę przyznać, że ten młody pisarz stworzył coś niesamowitego - świat, który rządzi się swoimi strasznymi prawami, gdzie ludzie w nim żyjący nie są zdolni do okazania współczucia i pomocy. Taki jest właśnie świat "Krwawego Umysłu" i tego opowiadania, które zostanie dołączone do drugiej książki autora - "Kochaj", która swoją premierę będzie miała w czerwcu. Nie mogę się doczekać, czym tym razem zaskoczy mnie Adrian Zawadzki. Warto przeczytać to opowiadanie jak i zapoznać się z jego twórczością od samego początku, aby mieć lepszy obraz tego, co dzieje się w Villon Pray. Wioska ta jest dość specyficzna - potrafi być przerażająca i jednocześnie wzruszająca.



Ocena: 9/10 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania
dziękuję autorowi
Adrianowi Zawadzkiemu


0 komentarze: